Zimowe paznokcie


Paznokcie wykonane przy użyciu płytek z Born Pretty Store oraz ich ozdób (śnieżynek) na paznokcie. Tak jak płytki uwielbiam, tak ozdób szczerze nienawidze. Wyglądają ładnie jednak funkcjonowanie z nimi to istna masakra, mimo top coatu z Seche Vite, śnieżynki zaczepiały się dosłownie o wszystko aż w końcu pod koniec dnia odpadły...


Algowa maska do twarzy od BingoSpa


Od producenta: Maska do twarzy BingoSpa zawiera ekstrakt z alg Ascophyllum, spiruliny, listownicy, morszczynu, alg Nori oraz 12 składników pochodzenia roślinnego. Maseczka dostarcza wielu niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry składników odżywczych i regenerujących.

Sposób użycia: nanieść maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Dla uzyskania najlepszych efektów stosować 2-3 razy w tygodniu.

Skład:

Moja opinia: Maseczka ma żelową konsystencje, jest przezroczysta i bardzo łatwo nakłada się ją na twarz i rozprowadza. Po nałożeniu maseczka lekko piecze jednak jest to do wytrzymania. Spłukuje się dosyć opornie. Skóra po maseczce jest miękka, gładka i miła w dotyku przy czym wydaje się być także zdrowsza i odżywiona. 


Zaletą maseczki jest jej bardzo przyjemny zapach, który jest trochę kwiatowy, słodki i bardzo przyjemny.


Cena maski to około 14 złotych za 150 g. Możecie ją kupić tu: http://bingospa24.pl/pl/bingospa-algowa-maska-do-twarzy-wzbogacona-o-12-skladnikow-150g.html

Algowe błoto SPA z Morza Martwego od BingoSpa


Od producenta: Błoto algowe BingoSpa zawiera aż 5% ekstraktu z alg Laminaria Digitata i 20% błota z Morza Martwego.

Czarne Błoto BingoSpa z Morza Martwego to silnie zmineralizowany muł pochodzenia roślinnego (np. algi), odkładający się przy brzegach akwenu w warunkach intensywnego parowania wody. Tworzy się głównie w okolicach ujść rzecznych i na brzegach morskich. Muł ten można znaleźć wzdłuż całego wybrzeża Morza Martwego w wolnych od zanieczyszczeń spokojnych zatokach. Naturalne Czarne Błoto BingoSpa zawiera unikalny kompleks składników mineralnych: potas, wapń, magnez, sód, żelazo, bromki, dwuwęglany, siarczany, chlorki, fluor, jod i inne oraz kaolin rodzaj glinki o wysokich właściwościach absorbowania nadmiaru tłuszczu i regulowania łojotoku skóry.
Dzięki połączeniu aktywnych właściwości Błota z Morza Martwego oraz alg Laminaria stworzyliśmy Błoto Algowe BingoSpa, kremowe serum na:
  •     trądzik,
  •     wypryski,
  •     łojotok,
  •     rozstępy,
  •     cellulit

Sposób użycia:
Trądzik, wypryski, grzybica - na wybrane miejsca skóry, delikatnie  nakładać cienkie warstwy preparatu. Pozostawić do wchłonięcia. Stosować raz dziennie do czasu uzyskania zadowalających efektów.
Cellulit - nanieść preparat na miejsca występowania cellulitu, masować przez ok. 5 min. Zabieg wykonywać codziennie do czasu uzyskania pożądanych efektów.


Skład:


Moja opinia: Błoto wybrałam z myślą o stosowaniu sporadycznie na twarz jednak okazało się to bardzo kiepskim pomysłem, ponieważ błoto niemiłosiernie wysuszyło i bardzo podrażniło mi twarz. Mimo to dałam mu jeszcze jedną szansę, ponieważ stwierdziłam, że może moją głupotą było nakładanie błotka na twarz. Dlatego zdecydowałam się, że spróbuje wykorzystać błoto do zwalczenia wyprysków, które nie wiadomo czemu zaczęły mi się pojawiać na udach i w okolicy pupy. I tu błoto okazało się strzałem w dziesiątkę! Zlikwidowało a raczej wysuszyło mi wszystkie wypryski z którymi trochę się męczyłam.

Dlatego odradzam Wam kupno błota jeśli chcecie robić sobie z niego maseczki na twarz ale jeśli zmagacie się z uporczywymi wypryskami na udach, ramionach, plecach to polecam bo błotko wspaniale się z nimi rozprawi. 


Błoto ma konsystencje typowego błotka (może jest lekko bardziej wodniste), jednak po rozsmarowaniu robi się całkowicie przezroczyste.


Cena błota to około 25 złotych za 250 g. O błocie i składnikach jakie zawiera możecie więcej przeczytać na stronie producenta, gdzie możecie również je kupić: http://bingospa24.pl/pl/bingospa-bloto-algowe-250g.html

Solanka borowinowa SPA z masłem Shea i błotem z Morza Martwego BingoSpa


Od producenta: W solance borowinowej BingoSpa do kąpieli SPA i masażu zastosowano ekstrakt borowinowy, który gwarantuje maksymalne wyizolowanie wszystkich substancji czynnych z borowiny z zachowaniem jej właściwości terapeutycznych. Ekstrakt borowinowy jest “esencją” tego co w borowinie najcenniejsze i wartościowe.Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę.  

Przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry i zapewnia zachowanie pięknego wyglądu na długie lata. Borowina w zabiegach modelujących sylwetkę, likwidujących cellulit oraz rozstępy ma zasadnicze znaczenie odtoksyczniania tkanek objętych cellulitem, a co za tym idzie znacznemu zmniejszeniu skórki pomarańczowej oraz utracie centymetrów poprzez przyspieszenie metabolizmu komórkowego.  

Poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.W solance BingoSpa wszechstronne działanie borowiny połączono z masło Shea, które nawilżająco i natłuszcza skórę, chroniąc ją przed wysuszeniem oraz błotem z Morza Martwego, którego mineralne składniki pobudzają krążenie krwi, przyśpieszają metabolizm oraz wnikając głęboko w skórę, oczyszczają pory.

Sposób użycia:
  • Do kąpieli solankowych SPA: do wanny wsypać 2 płaskie nakrętki solanki BingoSpa. Zaleca się 2-3 kąpiele w tygodniu.
  • Do masażu SPA: w naczyniu wymieszać solankę BingoSpa z wodą i oliwą z oliwek, aby uzyskać konsystencję rzadkiej pasty. Nałożyć na ciało i delikatnie masować. Po skończeniu spłukać wodą.

Skład: 

Moja opinia: Solanka zamknięta w bardzo wygodnym opakowaniu zabezpieczonym dodatkowym plastikowym wieczkiem dzięki czemu mamy pewność, że produkt nam się nie wysypie. Ja używałam jej jedynie do kąpieli, poprzez wsypywanie jak zaleca producent dwóch płaskich nakrętek solanki. Solanka jest drobnoziarnista i dosyć szybko rozpuszcza się w wodzie, barwiąc ją na odcień pomarańczowo ceglasty i niestety pozostawiając niezbyt ładny osad na wannie i powierzchni wody. Mimo dużego minusu jakim jest nieestetyczny osad kąpiel z solanka jest bardzo przyjemna, ponieważ bardzo fajnie rozgrzewa i daje uczucie pełnego relaksu. Dodatkowo po wyjściu z kąpieli skóra nie jest przesuszona i podrażniona.


Cena solanki to około 12 zł za aż 600 g produktu. Produkt możecie kupić tu: http://bingospa24.pl/pl/bingospa-solanka-borowinowa-z-maslem-shea-i-blotem-z-morza-martwego-600g.html

Sweterkowe paznokcie


Paznokietki we skandynawski wzór wykonałam przy użyciu płytki z Borm Pretty Store. Płytka ma nazwę BP-L018 i zawiera śnieżynki, wzorki ala zimowe sweterki oraz rosyjskie matrioszki, więc niezwykle ciekawe połączenie ;)

 

2x5 balsam do paznokci

 

Witajcie! Dzisiaj pora na recenzję kolejnego kosmetyku od Herba Studio a jest nim balsam do paznokci. Balsam ten bardzo przypomina balsam do ust opakowaniem ale i wyglądem i konsystencją samego kosmetyku. Ciekawe zatem czy i działa tak samo dobrze jak brat do ust. Zapraszam na recenzję ;)


Od producenta: 
Kosmetyk naturalny, przeznaczony do pielęgnacji paznokci.
Działanie:
- wzmacnia giętkie, łamliwe, rozdwajające się paznokcie,
- stymuluje wzrost silnych paznokci,
- odżywia paznokcie zniszczone i przywraca im połysk,
- wygładza skórki otaczające paznokcie.
Wskazania:
- paznokcie giętkie, łamliwe, rozdwajające się,
- paznokcie wysuszone, matowe,
- paznokcie zniszczone przez stosowanie zmywacza i lakieru,
- skórki uszkodzone przez manicure.
Balsam wcierać w płytki paznokci szczególnie u nasady i otaczający je naskórek.

Skład: Aqua, Petrolatum, Cera Alba, Ricinus Communis Oil, Isopropyl Myristate, Propylene Glikol, Polyglyceryl - 3 - Distearate, Gliceryl Stearate, Olea Europaea Oil, Cetyl Alcohol, Equisetum arvense & Anethum Graveolens & Silybum Marianum extract , Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Cholesterol, Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Beta - Carotene, Ascorbic Acid, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Cinnamyl Alcohol, Eugenol, Geraniol, Hydroxyisohexyl - 3 - Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellal, Limonene, Alpha Isomethyl Ionone, Perfume


Moja opinia: Na początek zacznę od składu balsamu, który zawiera bardzo dużo składników natłuszczających, które znakomicie nadają się do pielęgnacji paznokci i skórek wokół nich. W składzie mamy: wazelinę, wosk pszczeli, oliwę z oliwek, tłuste emolienty, ekstrakt z nasion kopru, skrzypu, nasion ostropestu, pantenol, witaminę E i  C, beta karoten. Konsystencja balsamu jest twarda, trochę twardsza niż balsamu do ust oraz bardziej zbita. Balsam wydobywa się palcem lub po prostu wydłubuje odpowiednią ilość paznokciem a następnie wciera w płytkę paznokcia i skórki. Bardzo ładnie rozsmarowuje się po paznokciu i skórkach nie spływając z nich. Jest to bardzo wygodna forma ponieważ wcierając sobie balsam w skórki paznokci nie mamy całych rąk tłustych i możemy spokojnie wykonywać inne czynności bez obawy o to, że coś upaćkamy. Przejdę teraz do działania, które jest najbardziej istotne. Po stosowaniu balsamu przez około miesiąc mogę stwierdzić, że moje paznokcie są dużo mocniejsze, mniej się łamią a skórki są dużo ładniejsze i zdrowsze. Natomiast co do porostu paznokci nie zauważyłam różnicy, ponieważ moje paznokcie z natury rosną bardzo szybko, więc widocznie szybciej się już nie da ;)


Balsam jest bardzo wydajny a kosztuje zaledwie około 10-11 zł i jest dostępny w aptekach.

Niezastapiony duet Tisane (pomadka i balsam w słoiczku)


Witajcie! Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy od firmy Farmapol, która zajmuje się produkcją leków, suplementów diety i kosmetyków. Do przetestowania dostałam kosmetyki od Herba Studio w tym dwa produkty do ust Tisane balsam do ust i Tisane w pomadce. 
Bardzo się ucieszyłam bo kiedyś stosowałam balsam w słoiczku Tisane i byłam bardzo zadowolona, jednak po skończonym słoiczku nie wiedzieć czemu już do niego nie powróciłam. Dlatego byłam bardzo ciekawa czy i teraz będę z niego zadowolona. 

 
Od producenta:
TISANE W SZTYFCIE: Nowe wcielenie kultowego balsamu do ust Tisane. Teraz w postaci sztyftu. 
Pomadka-balsam do ust Tisane wygładza, nawilża i odżywia suche, popękane wargi. Chroni i regeneruje naskórek ust wystawionych na niekorzystne działanie pogody (wiatr, mróz, słońce). Ułatwia gojenie opryszczki.

Składniki aktywne: oliwa z oliwek, olej rycynowy, wazelina, parafina, lanolina, miód, wyciąg z jeżówki (echinacea), wyciąg z melisy, wyciąg z ostropestu plamistego, witamina E, wosk pszczeli.

Skład: Olea Europaea Oil, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Ricinus Communis Seed Oil, Petrolatum, Hydrogenated Coco Glycerides, Paraffin, Lanolin, Mel, Echinacea Purpurea & Melissa Officinalis Extract Leaf & Silybum Marianum Extract, Cera Alba, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Ethylhexyl Palmitate, Palmitoyl Oligopeptide, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Isostearate, Ethyl Vanillin, Tribehenin, Propylparaben, Methylparaben


Od producenta:
TISANE W SŁOICZKU: Naturalny kosmetyk, przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust. Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta, przywracając aksamitną gładkość. Chroni usta przed wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz. Odżywia delikatną skórę warg. Nawilża i chroni usta przed wysychaniem. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. 

Składniki aktywne: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin 


Moja opinia: Zaczną od tego, że oba kosmetyki lubię i polecam, jednak każdy ma swoje wady i zalety. 
Zacznę od  opakowania, pomadka ma dużo bardziej higieniczne opakowanie, dlatego dużo lepiej sprawdza się jako produkt, który nosimy w torebce. Balsam w słoiczku jest mniej higieniczny, bo musimy wydobywać go palcem a jak już zostaje połowa produktu to balsam potrafi wejść pod paznokcie co nie jest fajne. Jednak ma tę zaletę, że możemy nałożyć grubszą warstwę produktu na usta co sprawdza się np. gdy nakładamy produkt na noc.
Następnie skład. Tu zdecydowanie wygrywa ma balsam w słoiczku. Wysoko w składzie dostajemy wosk pszczeli, który nawilża, wygładza i tworzy na ustach ochronny film, później oliwę z oliwek, która nawilża i regeneruje, następnie wazelinę i olej rycynowy, emolient, miód pszczeli, jeżówkę purpurową, melisę lekarską, ostropest plamisty i potem wodę i substancje konserwujące i zapachowe i emulgatory. Natomiast Tisane w pomadce ma wysoko w składzie oliwę z oliwek, emulgator, olej rycynowy, wazelinę, uwodornione glicerydy oleju kokosowego, parafinę, lanolinę, miód pszczeli, jeżówkę purpurową, melisę lekarską, ostropest plamisty, wosk pszczeli, emulgator i potem rożne parabeny. 
Jak widać wosk pszczeli w słoiczku zajmuje w składzie czołowe miejsce tak w pomadce spadł dosyć nisko...a szkoda, pomadka przypadły także różne parabeny. 
Mamy już przerobione opakowania, składy ale najważniejsze jest działanie! Który produkt sprawdził się dużo lepiej w kwestii regeneracji i nawilżenia ust? Wg mnie dużo lepiej wypadł pod względem działania balsam w słoiczku. Wspaniale nawilża, regeneruje. Nałożony grubszą warstwą na noc potrafi zdziałać cuda z spierzchniętymi i suchymi ustami. Tak jak obiecuje producent faktycznie pomaga w leczeniu opryszczki. Dodatkowo wyleczył mnie z zajadów, które przerodziły się w jakiś lekki stan zapalny, a z którymi nie poradziły sobie maści przepisane przez dermatologa (!) Natomiast Tisane w pomadce nawilża usta jednak trochę słabiej niż brat w słoiczku.


Mimo, iż pomadka gorzej nawilża i regeneruje usta to uważam, że też jest warta zakupu. Te kosmetyki razem doskonale do siebie pasują. Osoby, które dbają o to by aplikować produkt w higieniczny sposób powinny w domu korzystać z balsamu w słoiczku a z pomadki gdy jesteśmy na mieście itp. bo nawet dobrze zastępuje balsam w słoiczku w awaryjnych sytuacjach. Ten duet sprawdza się naprawde fajnie. Ceny kosmetyków wahają się tak w granicach 10 zł za sztukę.