Wolny dzień!


Długo mnie nie było, ale to dlatego, że jestem ostatnio bardzo zajęta i dużo w moim życiu się wydarzyło :) Ale teraz to nadrobię, bo skończyłam praktyki i zaliczyłam egzamin poprawkowy! Chociaż tak sobie myślę, że będę tęsknić za dzieciakami którymi się zajmowałam przez te ponad 2 tygodnie.

Dzisiaj wreszcie zrobiłam sobie dzień wolny i leniuchuję cały dzień przed notebookiem i przy książce.


Jakoś w tygodniu wybiorę się wreszcie na większe zakupy kosmetyczne! Już się nie mogę doczekać!
Z braku czasu ostatnio udało mi się kupić tylko te kilka drobiazgów:


Dermacol - jestem min zachwycona! Spisuje się tak jak powinien, a szukałam go bardzo długo, aż niespodziewanie dorwałam go w podziemiach w Centrum :)
Natomiast jestem rozczarowana lakierem z Catrice nr. 430 Purplelized, już po 2 dniach zaczyna mi odpryskiwać. 

Moja pielęgnacja włosów


Czas na moją pielęgnację włosów. Na wstępie zaznaczę, że włosy mam całkowicie naturalne, niefarbowane i bardzo kręcone, co jest moją zmorą ;)

W swojej pielęgnacji staram się też wykluczyć wszelkiego rodzaju produkty do włosów z silikonami (co nie zawsze się udaje). W związku z tym wybieram kosmetyki o naturalnym składzie.
Włosy niestety trochę prostuję (ale nie tak całkowicie! Lekko rozprostowuję moje loki, żeby nie były tak bardzo kręcone, nie prostuje ich całkowicie), nie suszę i myję zazwyczaj co 3 dni. Do tego systematycznie podcinam końcówki w razie potrzeby nożyczkami fryzjerskimi (tak, nie ufam fryzjerom ;P)
A i jeszcze należę do Klubu Pijaczek Pokrzywy, którą uwielbiam! Pokrzywę należy pić regularnie przez 3 miesiące, a potem zrobić sobie przerwę, co było dla mnie bardzo trudne bo wg mnie pokrzywa jest lepsza niż zwykła czarna herbata i ciężko było mi się z nią rozstać na trochę ;)

A teraz moi faworyci jeżeli chodzi o włosy.

Szampony:
1. RossmannBabydreamShampoo (Szampon dla dzieci)
Nie to nie jest żart ;) Ten szampon jest moim numerem 1! Jest delikatny, doskonale oczyszcza włoski z silikonów i zbędnej chemii po innych produktach. Ma przyjazny skład, nie zawiera silikonów, ani detergentów ani zbędnej chemi. Jest tak łagodny, że można myć włoski codziennie bez obawy na wysuszenie. Do tego cena! ok. 3 złote! :)

2. Rossmann, Alterra, Glanz Shampoo Aprikose & Weizen (Szampon do włosów matowych i zniszczonych `Morela i pszenica`)

3. Rossmann, Alterra, Feuchtigkeits - Shampoo Granatapfel & Aloe Vera (Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych `Granat i aloes`) 
Szampony te kocham ze względu na skład, cenę i za to, że nie obciążają włosów.


Odżywki do spłukiwania:
1. Kallos, Serical, Crema al latte (Mleczna odżywka kremowa do włosów)
Byłam taka dumna jak ją zalazłam w sklepie fryzjerskim! Odżywka nie obciąża włosów, ma piękny zapach. Włosy po umyciu są miękkie, pachnące, gładkie i dobrze się rozczesują. A do tego wszystkiego jest duuuuuuża i tania! Kupiłam litr za 24 złote! Używam jej 1 - 2 razy w tygodniu, w formie maski na jakieś ok. 30 minut pod czepkiem i na to ciepły ręcznik.

2. Garnier Naturalna Pielęgnacja, Odżywka do włosów zniszczonych `Awokado i masło karité`
Tej odżywki używam, gdy nie mam czasu na dłuższe zabiegi pielęgnacyjne. Mam ją niezbyt długo ale zauważyłam, że pomaga regenerować włoski. I o dziwno moje kręcone włosy dobrze się po niej układają. Jedynym minusem jest konsystencja, która jest troszkę za rzadka. Ale za cenę ok. 6 złotych warto wypróbować.

3. Rossmann, Isana Hair, Glättungs Spülung (Odżywka wygładzająca włosy)
Kolejna ''szybka odżywka'' gdy nie ma się za dużo czasu. Ładnie nawilża, nie regeneruje zbytnio no ale nie oczekujmy cudów. Idealnie nadaję się do OMO.


Odżywki bez spłukiwania:
1. Schwarzkopf, Gliss Kur Liquid Silk Gloss, Ekspresowa odżywka regeneracyjna dwufazowa do włosów matowych i trudnych do ułożenia `Płynny Jedwab`
Jedna z moich faworytek jeżeli chodzi o odżywki bez spłukiwania. Bardzo przydatna do poskramiania włosków. Po moje włosy dobrze się rozczesują, nie puszą (nie ma siana!), i są jakby gładsze. 

2. Farouk, Biosilk, Silk Therapy Treatment (Naturalny jedwab - odżywka regenerująca bez spłukiwania)
Niezastąpiony do końcówek, ale nie tylko. Kocham go za to, że włosy po nim są miłe w dotyku i takie pachnące.




Od czasu do czasu stosuję magiczną miksturę w postaci nafty kosmetycznej, odrobiny olejku rycynowego, żółtka i soku z cytryny i muszę przyznać, że to najbardziej pomaga na moje włosy. Jednak niektórzy twierdzą, że potem to wszystko trudno zmyć jednak mnie się udaję dobrym szamponem bez sylikonów. Trzeba myć włosy tak długo, aż zniknie tzw. 'uczucie śliskości'.

Zdarza mi się też używać samej nafty ale teraz częściej ją łączę z olejkiem rycynowym co potęguje efekt regeneracyjny.

Do tego czasem olej rycynowy nakładam na końcówki włosów, ale bardzo mało! Bo jest on bardzo tłusty! A nie chcemy żeby włosy wyglądały jak tłuste strąki ;) 


Czarnogóra!


Dzisiaj trochę mojego gadania ;)
Na początku bardzo chciałabym Wam podziękować za komentowanie i za obserwowanie mojego bloga. Sprawia mi to ogromną radość, kiedy widzę nowy komentarz ;) 

Jak wiecie od pewnego czasu mam praktyki.
Zajmuję się dziećmi w świetlicy. Przez ten tydzień odrobiłam mnóstwo zadań z matematyki i uświadomiłam sobie, że nawet pamiętam dużo rzeczy. Zadania z polskiego sprawiły mi najwięcej przyjemności.
Wysłuchałam płaczu całej gromadki dzieci, narzekań, że im się nudzi na placu zabaw, a do tego wszystkiego dochodzą wymyślone historie dzieci.
Z podziwu nie mogę wyjść jak 7 letni chłopiec z pełną powagą opowiadał mi jak to 5 dni i 5 nocy jechał do wujka na wieś na rowerze i spał w lesie gdzie robił sobie poduszki z szyszek, bo tak słyszał w radiu, że to wygodne, jednak wcale takie wygodne nie było (ostrzegł mnie żebym tak nie robiła). A jak już dojechał to na czubku wysokiego drzewa sam zrobił sobie domek na drzewie przybijając młotkiem niepotrzebne deski od wujka.
Dzieci są urocze ;) 

A teraz trochę zdjęć z wakacji w Czarnogórze:


Max Factor, 2000 Calorie Dramatic Look


Wypróbowałam bardzo dużo tuszy do rzęs, bo ciągle poszukuję tego idealnego, jednak dopiero kilka dni temu zakupiłam 2000 Calorie. Nie wiem czemu dopiero teraz po niego sięgnęłam. I to był błąd! Powinnam sięgnąć po niego dużo wcześniej, ponieważ ten tusz jest rewelacyjny! Pobił na głowę mojego dotychczasowego faworyta - Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara. 


2000 Calorie Dramatic Look daje super efekt; wydłuża, ma piękny czarny kolor, nie tworzy grudek i się nie rozmazuje do tego jakby unosił rzęski. A jako wielka fanka długich, wyrazistych rzęs jestem bardzo zadowolona, bo ten tusz daje taki efekt! Mógłby jednak trochę bardziej pogrubiać. Trzeba też się trochę nim pobawić, żeby rzęski nie były posklejane. Jednak mimo to ten tusz stał się moim ulubieńcem! I chyba się już nie rozstaniemy ;)

A oto efekt na moich rzęskach:
(Jest to efekt po 2 warstwach tuszu. Tak wytuszowane rzęsy zdecydowanie wystarczą na co dzień)

OOTD - działkowanie! ;)


Dzisiaj postanowiłam się odstresować przed czekającym mnie bardzo ciężkim tygodniem (nauka do egzaminu i praktyki) i dlatego wybrałam się na działkę. Nie ma to jak poleżeć w ciszy i łapać ostatnie promienie słońca z którym niedługo będziemy musieli się pożegnać.
A oto mój strój dnia na ten dzień:



i jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego dnia jakie udało mi się zrobić:
udanego tygodnia!

Essence Nail Art Twins


Oto mój nowy nabytek, którym się wyjątkowo zachwyciłam. Lakier nawierzchniowy z drobinkami - udekoruj swoje paznokcie pasującym topem z drobinkami.
Kupiłam tylko top, ponieważ w domu miałam prawie identyczny lakier jak baza z zestawu Essence 08 gabriella. 

baza - miss sporty nr. 390
top - essence nail art twins - glitter topper - 08 troy

Lakier daje bardzo ładny efekt i jedna warstwa topu wystarczy by paznokcie pokryły się drobinkami. Do tego szybko wysycha. Jedyną wadą lakieru jest zmywanie, ponieważ lakier z drobinkami bardzo ciężko się zmywa, ale to norma przy takich lakierach. 
Teraz rozglądam się za wersją srebrną z większymi kawałkami drobinek ;)



Ulubieńcy miesiąca - sierpień

Sierpień dobiegł końca, więc przedstawię Wam, moich ulubieńców tego miesiąca do pielęgnacji ;)


1. Ziaja, Masło Kakaowe, Balsam do ciała
Zawiera masło kakaowe, witaminę E i prowitaminę B5 (D-panthenol).
Doskonale nawilża i wygładza,a do tego ma piękny zapach, który utrzymuję się długo na skórze.
Skóra po zastosowaniu masła wygląda bardzo ładnie, zdrowiej i ładnie błyszczy (ale nie do przesady)
Jedyny minus to to, że w składzie znajduję się parafina.  

2. Ziaja, Sopot Sun, Mleczko utrwalające opaleniznę (morska opalenizna)
Zawiera masło Shea - naturalny filtr UV, który chroni skórę przed promieniowaniem słonecznym oraz wit. E i prowit. B5 (D-panthenol). 
Mój ratunek w czasie wakacji, jak i po nich, łagodzi zaczerwienienia po opalaniu, do tego dobrze nawilża i szybciutko się wchłania. Jak obiecuje producent przedłuża opaleniznę. Do tego zapach tego mleczka jest bardzo ładny, kojarzy mi się z wakacjami ;)

3. Pollena-Ostrzeszów, Biały Jeleń, Hipoalergiczny żel pod prysznic z mlekiem kozim
Żel zapewnia delikatną ochronę skóry wrażliwej, skłonnej do alergii. Do tego nie zawiera barwników i ma pH przyjazne dla skóry. 
Skóra po nim, jest oczyszczona, jednak nie wysuszona. Działa także kojąco na skórę i podrażnienia. 
Niestety zawiera SLS.

4. Eveline, Just Epil, Ultradelikatny krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini z aloesem i proteinami jedwabiu
Zawiera łagodzący ekstrakt z aloesu oraz proteiny jedwabiu, dzięki którym skóra na długo pozostaje dobrze nawilżona, gładka i miękka. 
Krem usuwa praktycznie wszystkie włoski, nie podrażniając przy tym delikatnej skóry pod pachami czy też na rękach. Zapach ma także znośny, niedrażniący. O niebo lepszy od kremów veet.

5. Rossmann, Isana, Fruhlings Duche Melon & Wasserminze (Wiosenny żel pod prysznic `Melon i mięta nadwodna`)
Jakiś błąd w tłumaczeniu, na zdjęciu widać arbuza nie melona, pachnie też arbuzem ;)
PH żelu jest przyjazne dla skóry, do tego chroni skórę przed wysuszeniem.
Ma piękny zapach! Do tego działa orzeźwiająco i odświeżająco. Idealny na wakacyjne wyjazdy.

6. Świt, Antybakteryjny żel do rąk z aloesem i prowitaminą B5
Eliminuje bakterie bez użycia wody, do tego zapobiega nadmiernemu wysuszaniu skóry rąk, pielęgnuje ją , odżywia i chroni. 
Jest dostępny w malutkich jak i większych opakowaniach. Idealny na wakacje, czy też na co dzień do torebki. Żel dobrze oczyszcza, ręce się po nim nie kleją i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu czuć wyraźne oczyszczenie i odświeżenie. 

7. Ziaja, Anty-perspirant `Bloker`
Regulator pocenia - działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Nie pozostawia śladów na ubraniu.
Bloker należy stosować zgodnie z instrukcją na opakowaniu!
Po użyciu blokera skóra na początku lekko szczypie, jednak da się wytrzymać dla efektów. Doskonale działa na problemy z nadmiernym poceniem. 


OOTD


Nie mogę uwierzyć, że już 1 września! Co prawda mam jeszcze miesiąc wakacji, ale już czuję jakby się skończyły. Dzisiaj zaczynam swoje praktyki; będę się zajmowała dziećmi, co mnie przeraża, bo dzieci teraz potrafią być straszne. Jednak mam nadzieję, że będzie dobrze, a dzieci będą się słuchały ;)
A teraz dzisiejszy strój dnia: