Kawowe masło do ciała od Joanny

Witajcie! Chyba większość z Was uwielbia kawę, wypady na pogaduszki przy kawę po prostu KAWĘ! A co Wy na to, żeby pachnieć jak kawa? Taką możliwość daje nam Joanna i jej odżywcze masło do ciała! Może mała przerwa na kawę? a raczej balsamowanie się nią? 

                                                  Od producenta:                                         
Odżywcze kawowe masło do ciała o aromatycznym zapachu zapewnia doskonałą pielęgnację skóry. Nadaje skórze wyjątkową miękkość i elastyczność, pozostawia ją gładką i miłą w dotyku. Specjalnie opracowana receptura zawiera odżywcze masło Shea i stymulujący ekstrakt z kawy. Skóra jest intensywnie wypielęgnowana, apetycznie pachnąca. Zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku skóra.

Skład:

                                                     Moja opinia:                                         
Cudeńko za niską cenę! 
Kocham za zapach, który jest przepiękny - kaaaawa i tylko kawa! Obłęd! 
A działanie? Aplikowanie tak pachnącego masła to sama przyjemność. Jak obiecuje producent nie zatyka porów i ma lekką konsystencję. Jednak nawilżenie jest średnie co może być minusem dla niektórych. Masło bardzo szybko się wchłania co jest dużym plusem jak się spieszymy natomiast zapach zostaje z nami na długo. 


Aplikacja masełka na skórę jest jak szybki poprawiacz humoru! Pewnie ze względu na zapach. Polecam gorąco!
Dżoana

Krem do zadań specjalnych - Sudomax


Witajcie! Dzisiaj recenzja kremu Sudomax, który dostałam do przetestowania i zrecenzjonowania.
Kremik jest naprawdę przydatny i sprawdza się w wielu zadaniach ''specjalnych'' :)


                                              Od producenta:                                           
Krem SUDOMAX to niezwykle delikatny, hipoalergiczny i antybakteryjny krem ochronny, stworzony z myślą o wyjątkowo delikatnej i "bezbronnej" skórze - skórze małego dziecka. 
Krem SUDOMAX może być stosowany również przez dorosłych.
Składniki kremu SUDOMAX posiadają właściwości łagodzące otarcia i zaczerwienienia naskórka oraz zmniejszające skłonność do ich powstawania. Wspomagają i przyspieszają proces regeneracji, zmiękczają i wygładzają skórę, czyniąc ją bardzie elastyczną a przez to bardziej odporną na uszkodzenia mechaniczne.

SUDOMAX może być stosowany przez osoby dorosłe:
- przy skórze trądzikowej,
- odparzeniach,
- otarciach i skaleczeniach,
- poparzeniach i podrażnieniach skóry.
SUDOMAX oprócz tlenku cynku zawiera: olej ze słodkich migdałów, pantenol, glicerynę, lanolinę, naturalny olejek lawendowy

Oto skład:

                                                   Moja opinia:                                          
Jestem zachwycona tym kremem! Jednak nie widzę różnicy w działaniu między nim a kremem podobnego typu - Sudocrem. Różnica jest natomiast w składzie, Sudomax ma zdecydowanie lepszy skład a także jest tańszy. Dostajemy tu lepszy skład za niższą cenę więc czego chcieć więcej? :)
A co do działania to krem jest rewelacyjny! Stosowałam go na rożnego rodzaju niespodzianki, oparzenia, otarcia. Pomaga nawet na obtarte przez niewygodne buty nogi a także szybciej goi zaczerwieniony i obtarty nos po katarze.

Jak widzicie krem sprawdza się znakomicie w wielu wypadkach. Polecam z całego serca!
Dżoana

DIY: bransoletka warkocz. Jak zrobić?


Witajcie! Dzisiaj dla odmiany post nie kosmetyczny tylko DIY! Robimy bransoletkę - warkocz. Będzie to banalnie prosta w wykonaniu bransoletka, do tego materiały na pewno macie w domu więc nie trzeba iść do sklepu!  

Na zdjęciu to co będzie nam potrzebne:

Co do kawałków materiału - im szersze wytniemy kawałki tym bransoletka będzie większa i odwrotnie - cienkie kawałki - mniejsza bransoletka. 

1. Step one! Bierzemy nasze kawałki pociętego materiału, łapiemy za końce (i tu dla ułatwienia sobie życia spinam je agrafką, którą przypinam gdzie mi najwygodniej) i pleciemy zwykły warkocz. 

2. Zapleciony warkocz trzymamy mocno żeby się nie rozwiązał i pasujemy do ręki, żeby nie był za luźny lub za ścisły.

3. Gdy dopasujemy do ręki bierzemy igłę z nawleczoną nitką i zszywamy tak, żeby nasz warkocz się nie rozplótł.

4. Następnie robimy tak samo z drugą stroną naszego warkocza i łączymy zszywając dwa końce naszej bransoletki.

5. Teraz opcjonalnie - nie trzeba tego robić. Ja żeby było ładniej biorę mały kawałek materiału i przykrywam nim przyszyte końce naszej bransoletki. Oczywiście mały kawałek materiału znowu zszywamy.

6. No i mamy gotową bransoletkę! Łatwe prawda? 

Możecie szaleć z kolorami, łączyć różne materiały, wplatać różne rzeczy, co tylko chcecie!
Takie bransoletki naprawdę fajnie i oryginalnie wyglądają, do tego te w neonowych i żywych kolorach idealnie będą się nadawać na lato.

Dżoana

Ideał w kryciu czyli Dermacol!


Witajcie! Czy macie swojego faworyta wśród korektorów/podkładów? Ja tak! Jest to Dermacol który dzisiaj Wam przedstawię. Zakrywa on każdą niedoskonałość!

                                               Od producenta:                                            
Dermacol został opracowany na bazie niezwykłej formuły umożliwiającej połączenie korektora z fluidem. Umożliwia to kamuflaż wielu zmian skórnych.

Podkład utrzymuje się na twarzy przez cały dzień bez konieczności dokonywania poprawek. 

Zalecany dla każdego rodzaju skóry, także bardzo wrażliwej. Produkt jest hypoalergiczny, a więc nie podrażnia nawet bardzo delikatnej i wrażliwej skóry.
Doskonale sprawdza się przy: 
- cerze naczynkowej, gdy policzki są różowe od popękanych naczynek,
- przebarwieniach skóry,
- cerze trądzikowej,
- cerze ze skłonnościami do alergii,
- cerze z piegami.

Odznacza się doskonałymi właściwościami kryjącymi nawet przy użyciu cieniutkiej warstwy. wysoko napigmentowany - zawiera aż 50% pigmentów



                                                        Moja opinia:                                      
Kocham Dermacol i chyba już na zawsze zagościł w mojej kosmetyczce. Na początku zaznaczę, że nie używał Dermacolu jako podkładu, jest on dla mnie za ciężki (konsystencja przypomina gęstą pastę) więc stosuje jako korektor i tu się sprawdza znakomicie! Jako podkład robi maskę na twarzy ale kryje niesamowicie i to jest jego zadanie! Nawet pieprzyki potrafi zatuszować.
Dermacol jest bardzo trwały, wytrzymuje naprawdę cały dzień bez poprawek. 
Na początku byłam przerażona konsystencją i modliłam się, żeby nie pogorszył się stan mojej cery i wymodliłam! Stan cery bez zmian.
Do wyboru mamy niesamowicie dużo odcieni co jest ogromnym plusem bo każde znajdzie coś dla siebie. 


Jeżeli chcecie go stosować jako podkład to ważne jest żeby znaleźć na niego sposób :) 
Dżoana

Cudowny zapach, czyli Victoria's Secret nawilżający balsam do ciała


Witajcie! Wczoraj zaczęłam praktyki w domu dziecka i jestem bardzo zadowolona! Dzieciaczki są fantastyczne a ja po zabawach z nimi i bieganiu jestem bardzo padnięta :) 

Dzisiaj chcę Wam pokazać jeden z moich ulubionych balsamów do ciała od Victoria's Secret czyli nawilżający balsam do ciała. Posiadam wersję/zapach Luscious Kisses z której jestem bardzo zadowolona. Balsam jest dostępny wielu wersjach, bodajże jest ich 16 a wszystkie pachną niesamowicie!


                                                     Od producenta:                                      
Jest to balsam o właściwościach nawilżających z nutami zapachowymi Valencia Orange, Coconut i Tonka Bean (czyli z tego co sprawdziłam w internecie, jest to pomarańcz Valencia, kokos i tu się bardzo zdziwwiłam bób tonka - jednak mogę się mylić :))

Balsam zawiera aloes, wyciąg z owsa i nasion winogron oraz witaminę E i C.

Tu możecie zobaczyć skład:

                                                          Moja opinia:                                    
Balsam jest świetny, zauroczył mnie przeróżnymi nazwami dla każdego rodzaju balsamów, które są przezabawne i urzekające. 
Co do samego balsamu to jest rewelacyjny! Oczywiście największy plus daję mu za zapcha, który jest trwały i intensywny (nie czujemy chemii w zapachu). Zapach Luscious Kisses, który posiadam jest naprawdę bardzo przyjemny taki słodkawy ale nie do przesady - idealny. 
No dobrze a jak się sprawdza na skórze? Skóra po zastosowaniu balsamu jest bardzo przyjemna w dotyku, mięciutka i nawilżona. Balsam szybko się wchłania a zapach na długo pozostaje na skórze.

Kolor balsamu jest lekko różowy jak to Victoria's Secret :)

Jak najbardziej polecam Wam ten balsam, jest rewelacyjny z zapachy każdego z balsamów są obłędne :)

Dżoana

Pięknie pachnący Kallos - nabłyszczający szampon do włosów!


Witajcie! Wczoraj była taka ładna pogoda! Musiałam z niej skorzystać i pojechałam relaksować się i opalać na działce, ale przed tym oczywiście dowiedziałam Rossmanna. Bo jak tu nie kupić pędzelka Ecotools o połowę taniej?! W moim Rossmannie pędzelków było bardzo dużo a ja skusiłam się na pędzelek do pudru.

A teraz chcę Wam przedstawić jeden z moich ulubionych szamponów czyli wanilinowy szampon nabłyszczający do włosów od Kallos. Uwielbiam produkty Kallos! Są profesjonalne a do tego w bardzo niskich cenach.


                                                  Od producenta:                                         
Nabłyszczający szampon do włosów suchych i zniszczonych o zapachu wanilii. Odżywiający i nawilżający szampon. Dzięki składnikom zawartym w szamponie włosy stają się błyszczące, jedwabiście miękkie i pełne życia.


                                                      Moja opinia:                                            
Na początku zacznę od tego, że szampon cudownie pachnie! Taka czysta nie chemiczna wanilia. Uwielbiam ten zapach!
Ale nie tylko za zapach uwielbiam ten szampon ale za działanie. Szampon idealnie oczyszcza włosy i bez problemów spłukuje oleje. włosy po umyciu szamponem są naprawdę delikatne i mięciutkie. Co do nabłyszczenia to szampon troszeczkę nabłyszcza, ale przy moich naturalnych blond włosach jest to niestety bardzo trudne ale minimalną różnicę da się zauważyć.

Szampon kupiłam w drogerii Hebe za ok. 7 zł co jest niesamowite bo ma on 1000ml! Można też go dostać w sklepach fryzjerskich.

Więc szampon polecam z całego serca bo jak najbardziej spełnia swoje zadanie.
Dżoana

Matujemy.. czyli Delia Matt Effect!


Witajcie! To mój setny post! 
Lubicie matowe lakiery? Ja raczej nie, jakoś do mnie nie przemawiają. Ale jakiś czas temu nie wiem jakim cudem ale w moim koszyku w SP wylądował matowy lakier do paznokci od Delii. Cena nie wysoka - 5.12 zł więc czemu nie spróbować?

Wybór w SP był dosyć kiepski matowych lakierów Delii ale wygrzebałam dla siebie odpowiedni kolor, chociaż nie ukrywam wolałabym jakiegoś miętuska. Mój kolorek to 404 i jest to taki mleczny róż-fiolet.


A co sądzę o lakierze? Trwałość nawet zadowalająca 3-4 dni wytrzymuje, jednak niestety muszę nałożyć 3 warstwy, żeby nie było widać prześwitów ani smug. Konsystencja lakieru jest dość gęsta więc trzeba uważać na smugi. Plus, że lakier szybko schnie więc nie tracimy dużo czasu na malowanie 3 warstw.

Taki lakier jest to miła odmiana od zwykłych lakierów...tylko kurcze ciągle brakuje mi blasku! Ale może jednak się przekonam do tych matowych lakierów..a co Wy sądzicie?
Dżoana

Recenzja podkładu KOBO - ideal cover make up!


Witajcie! Wiele razy w Naturze oglądałam szafę Kobo, wyglądała tak ładnie i profesjonalnie. Opakowania są bardzo zachęcające, proste a przy czym eleganckie i ładne. Tak więc pewnego dnia kupiłam pod wpływem zachwytu z powodu znalezienia idealnego dla mnie odcienia podkład Kobo ideal cover make up.  


                                             Od producenta:                                                  
Innowacyjna formuła podkładu polecana do stosowania zarówno w makijażu fotograficznym wieczorowym jak i codziennym. Idealnie wtapia się w skórę. Kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utrzymuje na skórze przez wiele godzin.
Trwały podkład korygujący, który kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utrzymuje się na skórze wiele godzin. Zawiera naturalne woski roślinne i witaminę E, które nawilżają, odżywiają ją i wygładzają.


                                                   Moja opinia:                                                 
Podkład mnie nie zachwycił ani nie rozczarował - przeciętniaczek z niego.
Od czego zacząć? Może od wad, więc dla mojej problematycznej buzi podkład jest bardzo ciężki, skóra wygląda nieestetycznie, tak sztucznie i ciężko. Nie wyobrażam sobie nałożenia go na całą twarz dlatego zaczęłam stosować go jako korektor. Konsystencja jest trochę jak plastelina, trzeba rozgrzewać podkład paluszkami przed nałożeniem. Po nałożeniu trzeba zastosować puder bo buzia się bardzo świeci.
Krycie niestety nie jest rewelacyjne, jest bardzo krótkotrwałe. I największa wada - podkreśla dosłownie każdą suchą skórkę.
A co do zalet, buzia po nałożeniu podkładu bardzo ładnie prezentuje się na zdjęciach więc pewnie będę go używała na jakieś małe sesje. I w wypadku zdjęć sprawdza się dobrze ale niestety mamy na sobie dużą, ciężką warstwę makijażu czego nie lubię.  Ładnie też zakrywa cienie pod oczami.


Więc ogólnie nie polecam tego podkładu to cery problematycznej, będzie za ciężki i może przysporzyć wiele niemiłych niespodzianek.
Dżoana

Celia Pomadka z kolagenem - moja ulubiona!



Witajcie! Dzisiaj chcę Wam przedstawić moją ukochaną pomadkę od Celii! Celia jest to polska firma a właścicielem jak się okazuje jest wszystkim dobrze znany Dax Cosmetics!

Jak kiedyś wspominała bardzo nie lubię błyszczyków i szminek, wolę używać zwykłych balsamów typu Carmex jednak pomadka od Celii mnie przekonała! Pokochałam ją tak mocno, że to już jest moja 3 pomadka i chyba się z nią nie rozstanę. 


                                               Od producenta:                        
Różnorodność barw połączona z bogactwem składników pielęgnacyjnych.
Daje wyjątkowo trwały makijaż ust w delikatnych, naturalnych odcieniach. Zawiera kolagen, który wygładza usta, dba o ich jędrność i wyraźny kontur oraz cenne składniki pielęgnacyjne (olej makadamia, masło kakaowe oraz witaminy E i C).



                                                   Moja opinia                          
Pomadka ma bardzo fajną jakby kremową konsystencję. Dobrze kryje, nie trzeba nakładać dużej ilości warstw żeby był jakiś efekt. Nie zbiera się w kącikach i nie podkreśla suchych skorek co dla mnie jest koszmarem - nie lubię tego!
Co do trwałości to pomadka dla mnie jest naprawdę dosyć trwała, nie mówię, że jakoś bardzo długo, ale czy jest pomadka/szminka która naprawdę długo utrzymuje się na ustach? 
Do tego pomadka naprawdę nawilża usta i za to głównie ją kocham, bo mogę uzyskać kolor i nawilżenie! 

Posiadam kolor nr 101 który ciągle kupuję, bardzo mi się podoba taki beżowo łososiowo różowy. Nude.


Z czystym sumieniem mogę Wam polecić tą pomadkę, dobra jakość za niską cenę, zapłaciłam niecałe 10 zł, tylko niestety trudno dostępna. Pewnie znajdziecie ją w małych osiedlowych drogeriach.
Dżoana

Udany dzień - kawa i Manufaktura Cukierków!

Egzaminy męczą przeraźliwie, chciałabym mieć już je z głowy i odpocząć od tego całego stresu. A przede mną jeszcze 5 egzaminów niestety ale potem miejmy nadzieję wolne!

Wybrałam się dzisiaj z koleżanką zaraz po egzaminie z angielskiego na pyszną mrożoną kawę, uwielbiam pogaduchy przy kawie! Na chwilę można się oderwać od wszystkiego, zrelaksować i oczywiście dobrze bawić!


Następnie weszłyśmy do Manufaktury Cukierków na Nowym Świecie. Tłumy ludzi zachęcają do wejścia, bo skoro jest tak tyle ludzi to musi być warto wejść nie prawda? I co zobaczyłyśmy? Same słodkości! 


Cudowne prawda? Do tego cała Manufaktura pachniała słodkimi cukierkami bo w Manufakturze organizowane są pokazy robienia cukierków! Niestety na pokaz się nie załapałyśmy ale może uda się kiedy indziej.


Uwielbiam tak spędzać wolny czas! A jak Wam mija pierwszy dzień tygodnia? 
Dżoana

Krem AA pod oczy - Ultra Odżywianie!


Witajcie! Ale piękna pogoda! A ja niestety cały dzień będę się uczyć bo jutro czeka mnie egzamin certyfikujący z angielskiego. Dlatego notka z samego rana bo potem nie będzie czasu.
Przechodząc do sedna mam dla Was recenzję kremu AA Ultra Odżywianie pod oczy - krem odżywczo - nawilżający. Jest to mój pierwszy krem pod oczy więc niestety nie mam porównania z innymi kremami tego typu. Jednak mimo to moja recenzja może się Wam przyda. 


                                           Od producenta:                                         
- testowany dermatologicznie i okulistycznie na osobach z chorobami alergicznymi skóry i skłonnością do podrażnień spojówek
- nie powoduje podrażnienia spojówek, może być stosowany przez osoby noszące szkła kontaktowe
- nie zawiera barwników
- nie zawiera parabenów
- pH neutralne dla skóry

Masło shea, olej jojoba i olej z pestek czarnej porzeczki doskonale odżywiają i regenerują skórę, przywracając zaburzoną równowagę hydrolipidową. 
Naturalna betaina głęboko nawilża skórę, przywraca jej miękkość i chroni przed przesuszeniem. 
Ekstrakty z Centella asiatica i nostrzyka żółtego regulują mikrokrążenie i działają przeciwobrzękowo. 
Witamina E oraz ekstrakt z kakao chronią komórki skóry przed działaniem wolnych rodników, zapewniając jej młody, zdrowy wygląd.
Optymalnie dobrane składniki aktywne zmniejszają widoczność cieni pod oczami oraz przynoszą ulgę zmęczonym oczom.


                                                Moja opinia:                                        
Krem jest bardzo fajny, faktycznie nie podrażnia jak obiecuje producent. Nadaje się pod makijaż - nie roluje podkładu, szybko się wchłania.
Co do nawilżenia to skóra rzeczywiście jest nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku. A co mnie zaskoczyło? To, że po codziennym stosowaniu skóra pod oczami wygląda o wiele lepiej! Jakby cienie się chociaż troszeczkę zmniejszyły! Więc za to ogromny plus dla tego kremu!


Jak wspomniałam jest to mój pierwszy krem pod oczy i chociaż ten krem mnie zadowolił to nie jestem mu wierna, teraz testuję FlosLek żel ze świetlikiem lekarskim i aloesem :) Jestem bardzo ciekawa czy macie swojego faworyta wśród kremów pod oczy? Możecie mi coś polecić?
Dżoana

Kibicująca Warszawa


Witajcie! Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć. Czyli co to będzie? Fotorelacja ze strefy kibica w Warszawie gdzie wybrałam się z Tż! :) Wygląda na to, że euro opanowało też blogsferę a co!
Tłumy mnie powaliły! Fajnie było poczuć atmosferę kibicowania jednak to chyba nie dla mnie, za duży tłum, popychanie i hałas a całe rodziny przybrane w barwy Polski (flagi i inne motywy) od góry do dołu mnie przerażają. 
Widziałam nawet jak w centrum sprzedają buty - trampki w barwach Polski i to już przegięcie..  





I oczywiście ja, która postanowiła wtopić się w tłum i ubrałam się na biało czerwono, żeby przypadkiem nie oberwać :))

Jak wyglądało Wasze kibicowanie? Zadowolone z wyniku, czy raczej nie obchodzi Was to? :)
Dżoana

Pierwszy dzień super cen w Rossmannie + lista zaupów


Witajcie! Każda z Was zapewne wie o Rossmannowskiej promocji i już pewnie kilka razy przejrzała oferty w nowych super cenach.
Dzisiaj z samego rana pomknęłam do Rossmanna po puder Bourjois przeceniony o 40%! Jak tu nie skorzystać? Byłam chyba pierwszą osobą która puder kupowała bo na półce widniał pełen komplet kolorów. Wybrałam nr 55 i jest to beige fonce

Po powrocie nałożyłam go na buzie i jak na razie jestem bardzo zadowolona! Bardzo ładnie się prezentuje zobaczymy tylko jak długo wytrzyma na twarzy.


A oto moja wishlista do Rossmanna: (naprawdę postanowiłam nie szaleć i wybrałam tylko to co naprawdę chcę i potrzebuję. Nie zamierzam ulegać i kupować produktów tylko dlatego, że są o wiele tańsze)


Jestem bardzo ciekawa co Wy wybrałyście i co znajduje się na Waszej liście? (tu link do gazetki)
Dżoana