Średniaczek, czyli My Secret sypki puder


Witajcie! Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami jakie znalazłam w internecie postanowiłam polować na sypki puder od My Secret. Poszukiwania były żmudne i naprawdę długie. Brak pudru na pułkach utwierdzał mnie w przekonaniu jak super musi być ten produkt. I co? Trochę się zawiodłam, a to zdarza bardzo rzadko bo zazwyczaj jak produkt jest dobrze oceniony np. na wizażu to i u mnie się sprawdza.


                                           Od producenta:                                         
Sypki, lekki puder do zmatowienia cery i wykończenia makijażu. Kryje niedoskonałości cery oraz idealnie łączy się z podkładem jednocześnie utrwalając go.


                                               Moja opinia:                                         
Mam skórę, która bardzo szybko się świeci i oczekiwałam, że puder będzie dobrze krył i ją zmatowi. I tak, zmatowił, ukrył niedoskonałości ale po ok. 2 godzinach już go praktycznie nie było a ja świeciłam się jak miliony monet :) Więc to już go całkowicie przekreśla. Do tego niestety nie nadaje się do tego żeby nosić go w torebce i robić poprawki.
A co do aplikacji to dla mnie jest baaardzo niewygodna, obsypałam siebie, biurko i wszystko dookoła nakładając go na twarz.


Podsumowując pewnie jest dobry dla dziewczyn, które nie mają większych problemów z cerą. Ja w każdym bądź razie pozostaje przy moim pudrze Rimmela Stay Matte i dalej szukam swojego ideału.
Dżoana

17 comments

Meraja czwartek, 07 czerwca, 2012

A próbowałaś bambusowego z Biochemii Urody?
Mam wersję z jedwabiem i działa u mnie (przy cerze mieszanej) :)

dżoana czwartek, 07 czerwca, 2012

niestety jeszcze nie próbowałam ale niedługo pewnie się skuszę :)

minxie91 czwartek, 07 czerwca, 2012

to prawda,ze nie matuje na dlugo... no ale coz chciec za 10 zl;p czy 12;p u mnie rimmel stay matte puder w kamieniu zdecydowanie najlepiej matuje.

Detroit czwartek, 07 czerwca, 2012

ciężko znaleźć dobry puder, ja również szukam ideału.

anikowa101 czwartek, 07 czerwca, 2012

A ja go bardzo lubię. Moim problemem jest mega świecące się czoło. Radzi sobie z nim świetnie. Co do torebki to kiedy jest pełne opakowanie to fakt nie nadaje się do niej ale kiedy ubyło ponad pól opakowania to nie wysypuje się już tak i często go miałam ze sobą na jakiś wyjazdach. Na początku też miałam wszystko obsypane ale nauczyłam się z nim obchodzić. Jak dla mnie to świetny produkt. :)

Lena czwartek, 07 czerwca, 2012

Mam go i używam,ale faktycznie nie jest taki idealny jak go niektórzy opisują.
Moja skóra przetłuszcza się po ok 3-4 godz i po tym czasie on już tak ładnie nie matowi. Jednak dla mnie to efekt dobry, nie jest mega super, ale może być ;)
Pozdrawiam

Mysza czwartek, 07 czerwca, 2012

Jeśli nadaje się dla dziewczyn, które nie mają problemów z cerą lub mają mniejsze to nie jest on dla mnie. Mnie również zachęcały pozytywne opinie i recenzje innych blogerek/vlogerek. Cóż, cieszę się że się na niego nie skusiłam :)

Piękna Bestia czwartek, 07 czerwca, 2012

mi np bardzo służy puder bambusowy. nie bieli i jest naturalny. Chociaż też nie wiem jakby się spisał przy wymagającej cerze.

Viola czwartek, 07 czerwca, 2012

Nie miałam go nigdy, ale w sumie chyba by był dla mnie dobry, bo jako tako nie mam większych problemów z cerą, ale jeszcze nie odnalazłam swojego ideału tak jak ty :)
Zapraszam serdecznie do mnie :D

rumour czwartek, 07 czerwca, 2012

Najlepszym matującym pudrem jaki kiedykolwiek miałam jest...połączenie mąki ziemniaczanej i kakao/cynamonu. Naprawdę polecam, bo matuje na 5-7 godzin, a ja mam naprawdę tłustą cerę :)

Justyna Giera czwartek, 07 czerwca, 2012

z tą dostępnością sie zgodzę,cieżko go dostać nie jest zły ale bardzo dobry też nie także masz racje sredniaczek :)

Amoi czwartek, 07 czerwca, 2012

nigdy nie miałam :pp
:)

Wdowa Po Stalinie czwartek, 07 czerwca, 2012

też mam tłustą cerę i ciężko się z nią uporać, trzeba robić ciągle poprawki, a miałam zamiar go kupić, teraz na pewno nie wydam na niego złotówki

Lagoena czwartek, 07 czerwca, 2012

o, właśnie się przymierzam do zakupu takiego pudru ;) miałam kiedyś z e.l.f., ale póki co wolałabym tańszy odpowiednik ;) w sumie nie mam aż tak dużo do ukrycia na twarzy, to może się skusze i go wypróbuję :)

Beetiss czwartek, 07 czerwca, 2012

Miałam ten puder, szukałam jakiegoś który by nie wyglądał az tak strasznie na twarzy jak reszta która rzuca się w oczy. Długo go miałam ale faktycznie ideałem nie jest. Teraz mam bambusowy z jedwabiem z biochemii i jestem bardziej zadowolona. Na cały dzień nie zmatowi skóry ale przez większość dnia owszem.

Everything Girly czwartek, 07 czerwca, 2012

Ja kiedyś, kiedyś używałam tego pudru i pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona. Teraz nie wiem jakby było, ale chyba znowu po niego sięgnę :)

PureMorning piątek, 08 czerwca, 2012

Nie używałam go. Zastanawiam się jednak nad pudrem bambusowym z BU.

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!