Leżing i smażing na działce :)

Witajcie! Gdy jest taka pogoda jak dziś z uporem maniaka jeżdżę na działkę leżeć plackiem i korzystać ze słońca. Tak bardzo uwielbiam być opalona! Oczywiście nie zapominam o zabezpieczeniu się odpowiednim filtrem bo nie chcę sobie zniszczyć skóry. To bardzo ważne.
Dzisiaj przygotowałam Wam niekosmetyczny post czyli trochę zdjęć z mojego działkowania :))


kwiatki, kwiatki i jeszcze raz kwiatki, które pięknie wyglądają w słońcu :)


I moja skromna osoba, a raczej stopy na kocyku :) Uwielbiam tak spędzać czas, odpocząć od wszystkiego nabrać sił. Poczytać w spokoju książkę czy też posłuchać muzyki i po prostu się relaksować! A gdy ma się za dużo słońca można po prostu oblać się zimną wodą albo skryć w cieniu drzewa! 


Mam nadzieję, że dostrzegacie neonowy róż na paznokciach - nie rozstaje się z nim teraz! Idealnie podkreśla opaleniznę!

Na koniec bardzo radosne zdjęcie :) chyba miałam już za dużo słońca :P

Buziaki
Dżoana

Flos Lek - żel ze świetlikiem i aloesem na podrażnienia po zabiegach kosmetycznych


Witajcie! Zapewne wiecie jak ważne jest żeby zadbać o skórę oczu nie wtedy kiedy widzimy pierwszą zmarszczkę ale wcześniej. Ja swoją przygodę z kremami/żelami pod oczy zaczęłam niedawno. Jest to mój drugi kosmetyk tego typu.
Padło na Flos Lek - żel ze świetlikiem lekarskim i aloesem ponieważ zaciekawił mnie tym, że producent obiecuje łagodzenie podrażnień po zabiegach kosmetycznych. A ja akurat czegoś takiego potrzebowałam z powodu tego, że często potrafię zmywać makijaż oka przez co skóra się męczy a czasem jest nawet podrażniona.


                                                    Od producenta:                                
Łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia, pieczenie spowodowane zabiegami kosmetycznymi takimi jak demakijaż czy henna. Przynosi ulgę i powoduje ustąpienie uczucia tzw. "ciężkich powiek" charakterystycznego dla zmęczonych oczu. 



                                                  Moja opinia:                                         
Spodobała mi się bardzo konsystencja żel a nie krem które mamy na co dzień, takie urozmaicenie. Żel bardzo szybko się wchłania i nie widać po nim śladu.
Już po pierwszym nałożeniu czułam przyjemne zimno, ukojenie, więc tak! Działa! I rzeczywiście, żel przynosi  ukojenie dla zmęczonych albo podrażnionych oczu, daje jakby energii :)
Nawilżenie jak dla mnie jest średnie ale wielki plus za to, że żel oparty jest na naturalnych substancjach.

Polecam jeżeli Waszej skórze wokół oczu potrzebna jest ulga po zabiegach kosmetycznych czy też przemęczeniu. Warto go mieć chociaż na awaryjne sytuacje, naprawdę się opłaca z powodu bardzo niskiej ceny ok. 6 zł.
Dżoana

Tribal nails! Plemienne paznokcie!


Witajcie! Jak pewnie wiecie od pewnego czasu zapanowałam moda na plemienne, azteckie wzory na ubraniach ale też na paznokciach! Uległam i ja i spróbowałam zrobić taki wzorek na paznokciach. 
Zajęło to trochę czasu (więcej niż zwykle, zwłaszcza, że jeden paznokieć malowałam z 5 razy bo ciągle coś było nie tak) ale uważam, że było warto! Same oceńcie efekt :)


Tak wiem, nie mogłam się powstrzymać i użyłam miętowego lakieru...to już chyba jakieś uzależnienie od tego koloru bo ciągle chce go używać..



Pracochłonne ale z efektu jestem zadowolona, a jak Wam się podoba?
Dżoana

Róż Essence z LE Ready For Boarding!


Witajcie! Już długo czas chodziłam za limitkami z Essence ale zawsze gdy się zjawiałam w Naturze półka świeciła pustkami. Ku mojemu zaskoczeniu udało mi się dorwać pełny asortyment Essence w tym serię limitowaną - Redy For Boarding w SuperPharmie! Bez wahania wybrałam róż a raczej coś co się nazywa krem 2w1 do policzków i ust. Do ust nie zamierzałam się nawet zbliżać z tym produktem :) jednak do policzków owszem!
Co sądzę o produkcie?


                                                    Od producenta:                                        
Essence Ready For Boarding – krem 2w1 do policzków i do ustZmiana strefy czasowej dała Ci się we znaki? Krem do policzków i ust w dwóch fanatastycznych odcieniach przywróci Ci świeży wygląd! Po prostu nałóż go tuż po lądowaniu i zamaskuj ślady zmęczenia.Dostępny w odcieniach: 01 sending you kisses i 02 beauty on tour.

Ja posiadam ten jaśniejszy kolorek, czyli 02 - oto jak się prezentuje:

                                                Moja opinia:                                                 
Jest to mój pierwszy taki produkt, zawsze wybierałam zwykłe róże nakładane pędzelkiem i muszę przyznać, że róż w kremie bardzo przypadł mi do gustu! Bałam się nałożenia i jak to rozsmarować, jednak okazało się to bardzo proste!
Róż ten nie posiada żadnych drobinek, łatwo się go rozprowadza i co najlepsze możemy bardzo łatwo stopniować kolor.
Nałożony na policzki, daje bardzo delikatny, naturalny wygląd a do tego jest trwały.


Podsumowując ten kremik 2w1 przekonał mnie do róży w kremie. Do tego bardzo fajne rozwiązanie na wyjazd dla dziewczyn które będą nim malowały usta i policzki dzięki czemu zaoszczędzą trochę miejsca w kosmetyczce. 
Jestem ciekawa jakich Wy róży używacie? Możecie polecić mi jakiś dobry róż w kremie/musie?
Dżoana

Miętowe ombre na paznokciach!


Witajcie! Dzisiaj chcę Wam pokazać moje pierwsze paznokciowe ombre. Długo starałam się przekonać do takiego malowania paznokci ale wreszcie się udało! Okazało się też, że jest to banalnie proste! Trzeba tylko znaleźć gąbeczkę która nam przypasuje i tyle! 


Oczywiście musiałam użyć moich ukochanych miętusków!


Jestem bardzo zadowolona z efektu i teraz częściej ombre będzie gościło na moich paznokciach!
Udanego weekendu Kochane a teraz lecę na ploty z przyjaciółką!
Dżoana

Niezastąpione 3 biedronkowe żele do twarzy


Witajcie! Wiem że wśród Was jest wiele miłośniczek produktów z Biedronki, które są tanie jak barszcz a przy tym bardzo dobre. Długo szukałam produktów do mycia twarzy i znalazłam je dzięki biedronce!

Wypróbowałam wszystkie trzy żele i każde jest naprawdę godny polecenia jednak moim zdecydowanym faworytem jest numerek 3 na zdjęciu niżej, czyli micelarny żel do mycia i demakijażu. Wszystkie żele są produktami hipoalergicznymi i mają wysokie bezpieczeństwo stosowania za co ogromny plus!


1. Nawilżający żel do mycia twarzy - drobinki masujące, ekstrakt z lotosu - odświeża i nawilża (skóra normalna i mieszana) 
Produkt bardzo ładnie oczyszcza twarz z resztek makijażu. Zawiera małe granatowe kulki, które rozpuszczają się podczas mycia, to pewnie one sprawiają, że skóra jest jakby gładsza. Do tego można wyczuć lekkie nawilżenie po zastosowaniu żelu. Bardzo ładnie odświeża nie robiąc nam przy tym krzywdy. 

2. Peelingujący żel do mycia twarzy - drobinki peelingujące, kompleks anti-sebum - wygładza i oczyszcza (skóra tłusta i mieszana)
Żel peelinguje dosyć nieźle jednak nie jest przy tym zdzieraczem. Bardzo ładnie oczyszcza ścierając przy tym delikatnie naskórek ale też nie wysuszając i nie podrażniając buzi.

3. Micelarny żel do mycia i demakijażu - micele, d-panthenol - 0% alergenów i sztucznych barwników (skóra sucha i wrażliwa)
Żelu używam do zmywania makijażu, bo muszę przyznać, że nie jestem fanką i brak mi cierpliwości w przecieraniu buzi wacikiem z płynem micelarnym. Tu przy pomocy żelu micelarnego idzie to o wiele szybciej!
Doskonale usuwa makijaż, nie podrażniając oczu ani skóry. Skora po użyciu nie jest ściągnięta i wysuszona. Jak dla mnie ideał!


Dla tych, które jeszcze nie miały styczności z biedronkowymi żelami mogę gorąco polecić wszystkie trzy! Są delikatne i nie ma mowy o podrażnieniu. Mają dobry skład, np. micelarny żel ma praktycznie taki sam co żel Tołpy, który jest dużo droższy a tu mamy żel za niecałe 5 zł!
A Wy który z żeli lubicie najbardziej? 
Dżoana

Kiwi nails!! Paznokciowe kiwi!


Witajcie! Od poniedziałku zaczęłam swoje drugie i zarazem ostatnie praktyki w te wakacje, mam też nadzieję, że w ogóle ostatnie bo teraz będę na 3 roku i trzeba się skupić na pracy. Praktyki okazały się cięższe niż myślałam i naprawdę baaardzo ciężko będzie mi wytrzymać tam jeszcze 7 dni..

Ale przejdźmy do tego co ciekawsze czyli kontynuuje mój owocowy cykl paznokciowy i przed Wami KIWI!!


 Na początku myślałam, że będzie strasznie ciężko zrobić kiwi jednak okazało się to bardzo łatwe!
Kolejnym etapem moich obaw było to czy ktokolwiek się domyśli, że to w ogóle jest kiwi. I znowu okazało się odwrotnie niż myślałam, tylko jedna osoba zapytana przeze mnie się zawahała! Czyli pełen sukces! 


Mam nadzieję, że takie pazurki Wam się podobają :) ja jestem zadowolona z efektu i chwalę się pazurkowym kiwi :D Niestety na zdjęcia psują efekt bo zieleń wygląda bardziej na mięte..ale no trudno :)
Dżoana

Mój zbiór lakierów do paznokci!


Witajcie! Dzisiejszy post będzie poświęcony mojej kolekcji lakierów.
Muszę przyznać, że z wielką ciekawością robiłam ten post ponieważ sama nie wiedziałam jaka jest liczba mojego lakierowego zbioru. Teraz już wiem - 68! Jednak myślałam, że o wiele więcej ponieważ moje lakiery przestały się mieścić w moim koszyczku na lakiery i dlatego robiłam sobie lakierowy odwyk.

Teraz zdjęcia lakierów:
 brokatowe
 moje ukochane miętuski! 
 zielone
 pomarańczki w tym jeden neon
bezbarwne, białe i do frencha 
 niebieskie
jaśniutkie, beżowe i cieliste
 żółte
 fiolety
czarne i szare
róże

Podsumowując zdecydowanie do moich ulubionych należą kolory miętowe i róże (i nawet powtarzają mi się ich niektóre kolory bo tak mi się spodobały, że zrobiłam mały zapasik) ale też pastele zwłaszcza bardzo jasno żółty :)
A jaka jest Wasza kolekcja? Jestem tego bardzo ciekawa ale też chciałabym troszkę usprawiedliwić mój lakierowy zakupocholizm :)
Dżoana

Moja walka z cellulitem!


Witajcie! Zapewne niejedną z Was męczy ten problem albo po prostu się poddała ale dalej nienawidzi cellulitu! Ja należę do grona tych dzielnie walczących i chcę podzielić się z Wami tym jak sobie radzę z cellulitem. Napiszcie w komentarzach jak Wy sobie radzicie z tym problemem! Jestem tego baaardzo ciekawa.

Produkty używane przeze mnie w codziennej pielęgnacji: (zazwyczaj używam ich zamiennie albo jeden rano drugi wieczorem)


1. Eveline, Slim Extreme 3D, Termoaktywne serum wyszczuplające, antycellulit
2. Eveline, Slim Extreme 3D, Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające, antycellulit
3. Alterra, Antycellulitowy olejek do skóry, brzoza i pomarańcza


Gąbka Syrena ją używam co 2 dni ponieważ jest baaardzo szorstka
muszę powiedzieć, że po niej widzę największe efekty! Ponieważ na jakiś czas przestałam używać kosmetyków antycellulitowych i stosowałam samą gąbeczkę i dawała radę!



Czego trzeba unikać?
Musimy pamiętać, że przy walce z cellulitem należy unikać zbytniego solenia, słodyczy, cukru ale też białego pieczywa!

Co należy spożywać?
Woda woda woda! Do tego zielona herbatka albo czerwona i oczywiście więcej owoców i warzyw! 


No dobrze a co oprócz kosmetyków i masażu gąbeczką robię aby pozbyć się lub przynajmniej zmniejszyć cellulit?
*  nacieram uda i pupę olejkiem (zazwyczaj ten z Alterry) i przez ok 10 minut wolno masuję wykonując koliste ruchy 
*  piję więcej wody i codziennie 1-2 szklanki zielonej herbaty (jak wiadomo taka herbata ułatwia oczyszczanie organizmu z toksyn) 
*  jakaś aktywność fizyczna (teraz jak skończył mi się intensywny wf na uczelni preferuje jakiś dłuższy spacer lub grę w badmintona) 
*  naprzemienne natryski pod prysznicem - raz zimno raz ciepło

Polecam też peeling z kawy na cellulit:
4 łyżki kawy nierozpuszczalnej! zalewamy szklanką wrzątku i tak parzymy jakieś ok. 15 minut. Następnie musimy oddzielić napar od fusów. Bierzemy fusy i mieszamy z 2 łyżkami oliwy/olejku. 
Możemy także dodać odrobinę cukru lub soli morskiej i cynamonu. Możemy także masować się samymi fusami bez żadnych dodatków. 
Dżoana

Uległam....Dream Creme BB Maybelline

Wiem, że wiele z Was potępia ideę BB kremów inne niż te azjatyckie. Po BB kremie od Garniera (miałam - porażka - recenzja) czas na Maybelline a niedługo zobaczymy jeszcze BB krem od IsaDory i The Body Shop. Całkowicie to rozumiem i popieram przeciwniczki nagłej fali BB :)
Jednak dzisiaj w SP oglądałam i oglądałam BB krem Maybelline i się skusiłam! Zachęciło mnie do tego zakupu sporo filmików na yt dziewczyn które zachwalały krem i stwierdziłam czemu nie w końcu to niecałe 16 zł a mogę zyskać fajną alternatywę na wakacje. 


Wygląd bardzo mi się podoba! Do tego są trzy odcienie do wyboru, więc można znaleźć coś dla siebie. Ja wybrałam odcień MEDIUM, który bardzo ładnie wtapia się w skórę.
Zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce :)
Dżoana

A co ja dostałam od BingoSpa?

Witajcie! Z ogromną zazdrością oglądałam Wasze paczuszki w ramach współpracy z marką BingoSpa i zastanawiałam się czy i ja otrzymam taką paczkę. Ale wczoraj w skrzynce zobaczyłam awizo i jest moja paczucha! :D

Z paczką firma trafiła w 100%! Jako włosomaniaczka i miłośniczka wszystkiego co pięknie pachnie jestem bardzo zadowolona!


A co otrzymałam?
Czekoladowy krem pod prysznic
Kuracja do włosów słabych i wypadających oraz po farbowaniu
Kolagenowe serum do mycia włosów
3 próbki kremu na celluit i rozstępy

Do tego dołączony był list z własnoręcznym podpisem za co ogromny plus!

Bardzo dziękuję firmie Bingo za paczkę i zabieram się za testowanie!
Dżoana

Strawberry nails! Truskawkowe paznokcie!


Witajcie! Postanowiłam rozpocząć wakacyjny cykl poświęcony temu, że będę się starała co jakiś czas robić owocowe paznokcie. W sam raz na wakacje. Co Wy na to? Mam nadzieję, że starczy mi pomysłów na całe wakacje :)
Dzisiaj przed Wami truskawki! 

uwielbiam truskawki!

Mam nadzieję, że truskawy się podobają :) 
A teraz biegnę na pocztę po moją paczuszkę z BingoSpa! Nie mogę się doczekać!
Buziaki! 
Dżoana

Co nowego w kosmetycznych zapasach?


Witajcie! Jakoś długo nie mogłam się przełamać i wejść do The Body Shop ale zachęcona wyprzedażą przełamałam się i kupiłam na początek dwa produkty. Ogólnie rozejrzałam się po sklepie i stwierdziłam, że nie mają aż tak strasznie wysokich cen jak uważałam więc będę wpadać tam częściej! Oto co na początek mojej body shopowej przygody kupiłam:


1. The Body Shop, Cocumber Concombre - odświeżające mleczko do twarzy
2. The Body Shop, Watermelon Pasteque - arbuzowy balsam do ciała

Wstąpiłam też do Biedronki gdzie skusiłam się na:

1. BeBeauty, Spa Bali żel pod prysznic z solą morską z wyspy Balii
2. BeBeauty, Hydro Effect micelarny żel do mycia i demakijażu 

Dżoana

Słowa kluczowe z wyszukiwarki cz.2

http://ofirmie.gratka.pl/aktualnosci/artykul/479-1-znajdz-swoje-auto-8211-jeszcze-latwiej.html
Witajcie! W sam raz na początek tygodnia czyli coś na poprawę humoru - googlowe wyszukiwanie. Uwielbiam przeglądać słowa kluczowe! Ale przy tym zastanawiam się, czy ja też nie wpisuje jakiś dziwnych rzeczy do googlowej wyszukiwarki.. 
Zobaczcie same jakie perełki znalazłam.

problemy:
czy sudocrem pomoze na pozbycie sie malinki
pijecie drozdze?
kosmetyki do włosów z logo s?

o paznokciach:
ucz sie malowac paznokcie
ładne paznokcie rozpływający
pomalowane paznokcie samemu w domu
zdjęcia na nk z pomalowanymi oczami i paznokciami

inne:
przebranie zrobione samemu
ogrodnik bb
dziewczyny kibicują
Dżoana

Czas na BIO krem do twarzy na noc od Marilou!


Witajcie! Dużym zainteresowaniem cieszą się teraz BIO kosmetyki w związku z tym jakiś czas temu zamówiłam sobie trochę rzeczy z helfy.pl i teraz przedstawię Wam recenzję kremu który całkowicie mnie zauroczył swoim działanie. krem o którym mowa to krem do twarzy na noc od Marilou.



                                                  Od producenta:                                       
Krem na noc Marilou Bio nawilża głęboko skórę dzięki takim składnikom jak aloe vera czy olej jojoba.
Po przebudzeniu skóra jest wypoczęta i zregenerowana. 
Głowne aktywy: gliceryna (roślinna): działanie nawilżające i wygładzające. Pszenica: działanie ochronne, kojące, odżywcze i regenerujące. Olej jojoba i awokado: działanie nawilżające i regenerujące. Witamina E - naturalny antyoxydant, eliksir mlodości.

Skład: 99% składników tego kremu jest pochodzenia naturalnego. 12% składników pochodzi z upraw biologicznych, certyfikowanych przez Ecocert. Krem nie ma w składzie parabenów.


                                                  Moja opinia:                                             
Krem ma gęsta konsystencje, trochę tłustawą. Z tubki krem wychodzi małym otworem dzięki czemu nie przesadzimy przy wyciskaniu i nic nam się nie zmarnuję.
Łatwo się rozprowadza na twarzy i szybko wchłania. 
Efekty: Nie zatyka porów mimo tego, że po wchłonięciu pozostawia delikatną nietłustą warstwę na twarzy. Rano budzimy się z trochę tłustawą twarzą ale naprawdę zregenerowaną! Wygląda bardzo zdrowo, jest nawilżona, zregenerowana, gładka i jędrna. Takie efekty możemy zauważyć bardzo szybko! Już po kilku aplikacjach co mnie bardzo zaskoczyło.
Zaznaczę, że mam cerę mieszaną skłonną do wyprysków i mimo trochę tłustej konsystencji nie wystąpiły żadne wypryski czy inne niespodzianki  za co ogromny plus!
Po porannym myciu buzi skóra się już tak nie tłuści, do tego w ciągu dnia tłuści się jakby trochę mniej. Tak jakby wytłuściła się dosyć w ciągu nocy i w ciągu dnia już nie musi :)  


Krem Marilou już na dobre wylądował na mojej KWC. Cena to ok. 19 zł za 30 ml. Więc jak za Bio kosmetyk i dobry skład cena nie jest wygórowana. Teraz z chęcią zamówię sobie inny krem z tej serii.

Dżoana