Róż Essence z LE Ready For Boarding!


Witajcie! Już długo czas chodziłam za limitkami z Essence ale zawsze gdy się zjawiałam w Naturze półka świeciła pustkami. Ku mojemu zaskoczeniu udało mi się dorwać pełny asortyment Essence w tym serię limitowaną - Redy For Boarding w SuperPharmie! Bez wahania wybrałam róż a raczej coś co się nazywa krem 2w1 do policzków i ust. Do ust nie zamierzałam się nawet zbliżać z tym produktem :) jednak do policzków owszem!
Co sądzę o produkcie?


                                                    Od producenta:                                        
Essence Ready For Boarding – krem 2w1 do policzków i do ustZmiana strefy czasowej dała Ci się we znaki? Krem do policzków i ust w dwóch fanatastycznych odcieniach przywróci Ci świeży wygląd! Po prostu nałóż go tuż po lądowaniu i zamaskuj ślady zmęczenia.Dostępny w odcieniach: 01 sending you kisses i 02 beauty on tour.

Ja posiadam ten jaśniejszy kolorek, czyli 02 - oto jak się prezentuje:

                                                Moja opinia:                                                 
Jest to mój pierwszy taki produkt, zawsze wybierałam zwykłe róże nakładane pędzelkiem i muszę przyznać, że róż w kremie bardzo przypadł mi do gustu! Bałam się nałożenia i jak to rozsmarować, jednak okazało się to bardzo proste!
Róż ten nie posiada żadnych drobinek, łatwo się go rozprowadza i co najlepsze możemy bardzo łatwo stopniować kolor.
Nałożony na policzki, daje bardzo delikatny, naturalny wygląd a do tego jest trwały.


Podsumowując ten kremik 2w1 przekonał mnie do róży w kremie. Do tego bardzo fajne rozwiązanie na wyjazd dla dziewczyn które będą nim malowały usta i policzki dzięki czemu zaoszczędzą trochę miejsca w kosmetyczce. 
Jestem ciekawa jakich Wy róży używacie? Możecie polecić mi jakiś dobry róż w kremie/musie?
Dżoana

26 comments

ann niedziela, 22 lipca, 2012

Chyba bałabym się placków na twarzy... :(

blondynka niedziela, 22 lipca, 2012

wlasnie ja tez mam taki obaw przed plackami ale kolorek śliczny :)

Marilyn niedziela, 22 lipca, 2012

na dłoni wygląda groźnie :P w kremie widziałam jeszcze chyba ten z maybelline ale ma w sobie drobinki niestety.

dżoana niedziela, 22 lipca, 2012

też się tego bałam na początku ale bardzo dobrze daje się rozsmarować i żadnych placków nie ma :)

Viola niedziela, 22 lipca, 2012

sliczny kolor ;)

Inulec niedziela, 22 lipca, 2012

Mam już jeden róż z Essence też właśnie w kremie i jestem z niego bardzo zadowolona także muszę wybrać się do Natury po ten róż. Mam nadzieję,że go dorwę jeszcze :)

anne-mademoiselle niedziela, 22 lipca, 2012

Ja teraz używam różu w kremie Inglota, bardzo sobie chwalę szczególnie w wakacje. Nie trzeba zabierać ze sobą pędzelka w podróż albo bać się, że w torbie uszkodzi się róż w kamieniu :)

Sleeping-beauty niedziela, 22 lipca, 2012

Kolorek śliczny, ale bałabym się, że zrobię sobie nim "krzywdę" :)

Kamyczek niedziela, 22 lipca, 2012

ja też ;/

Gonia niedziela, 22 lipca, 2012

Kusi mnie ten róż,jednak mam jeszcze sporo swojego i tak szkoda wyrzucać ale jak będzie bliżej końca może i się skuszę :)

Licho niedziela, 22 lipca, 2012

Róże w kremie są lepsze od tych prasowanych i sypkich, trzeba tylko uważać. Są idealne na lato :)
Zapraszam do siebie :)

Beauty in English niedziela, 22 lipca, 2012

Podoba mi się nazwa tej LE:D

MELANIE niedziela, 22 lipca, 2012

nie używam:)

Zapraszam na nowy wiersz:*

blaubeere niedziela, 22 lipca, 2012

ale swietny produkt - spodobala i sie Twoja opinia i rozejrze sie za nim:) pozdrawiam

Kasieca. niedziela, 22 lipca, 2012

Nie używam różu.

Paryska88 niedziela, 22 lipca, 2012

nigdy nie miałam różu w tej konsystencji, zawsze tylko w kamieniu.. takiego zapewne nie potrafiłabym pewnie dobrze nałożyć:) ale dla wprawionego jak widać nic trudnego:)

Sabrina niedziela, 22 lipca, 2012

Śliczny kolorek :) lubię róże w kremie :)

Rodzynka1989 niedziela, 22 lipca, 2012

Mam go i też się z nim polubiłam :)

recenzjo-mania niedziela, 22 lipca, 2012

używam tylko róży mineralnych w proszku a ten wydaje się ciekawy

anikowa101 niedziela, 22 lipca, 2012

Juź ma u mnie plusa za brak drobinek :)

iwona ja niedziela, 22 lipca, 2012

uwielbiam kremowe róże, jednak na mojej cerze trzymają się krócej niż tradycyjne w kamieniu :)

Nenka niedziela, 22 lipca, 2012

ja nie używam różu, ale może w końcu warto spróbować?

Lejdziakowa niedziela, 22 lipca, 2012

www.safirazakupy.pl ;)

Everything Girly niedziela, 22 lipca, 2012

Tak sobie czytam te wszystkie posty, te wszystkie recenzje na różnych blogach o limitowankach Essence, Catrice i... chyba jutro pobiegnę do Natury!! :D Oby jeszcze szafy w "mojej" drogerii były pełne ;)

Kolor różu bardzo mi się spodobał :)

Weronika niedziela, 22 lipca, 2012

muszę przyznać że bałabym się że nie będę umiała zrobić naturalnego przejścia

Dagusia poniedziałek, 23 lipca, 2012

wow ale kolor nasycony :) ale jak da się stopniować to oki ♥

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!