Paznokciowy ciasteczkowy potwór!


Witajcie! Pamiętacie tego łakomego, niebieskiego stworka, znanego głównie z pałaszowania jego ukochanych ciastek? Tak jak ja go uwielbialiście? Bo przecież kto go nie lubił? Teraz ciasteczkowy potwór na paznokciach!   


No to gdzie są moje ciasteczka?! :))
Przyznam, że marzy mi się maskotka z ciasteczkowym potworem! Jest zdecydowanie moim idolem w pałaszowaniu :))  
Dżoana

Paznokciowe kwiaty wiśni


Witajcie! Dzisiejszy dzień jakoś nie zachęca mnie do wyjścia z domu, zimno i brzydko a ja jestem strasznym zmarzluchem. Siedzę teraz w dresie i próbuję się do czegoś zmotywować, te wakacje jakoś strasznie mnie rozleniwiły.. 
Wczoraj z Tż byliśmy w kinie na "Zakochani w Rzymie", cudowny klimat, Rzym..aż żal było wychodzić z kina na taką pogodę.

No dobrze a tym czasem chcę Wam pokazać moje nowe pazurki, inspirowane Japonią i czymś co mi się od razu kojarzy z tym krajem czyli kwiatami wiśni!

Dżoana

Nowości, tym razem kosmetyczne!


Witajcie! Wczoraj był post o nowościach dodatkowych czyli biżuteryjnych a dzisiaj czas na kosmetyki! Ostatnio staram się oszczędzać i robić przemyślane zakupy i muszę przyznać, że nawet nieźle mi to wychodzi :)
A co kupiłam w ostatnim tygodniu?


1. Marion SPA, maseczka z białą glinką, odżywczo-łagodząca
2. Lovely, Curling Pump Up mascara - mój numer jeden wśród tuszy! to już moje 4 opakowanie :)
3. Paese, mini me nr155
4. MIYO, mini drops, nr 46, candy girl - lakier w sam raz dla lalki Barbie!
5. BeBeauty, body expertiv, multiodżywczy krem regenerujący
6. BeBeauty, body expertiv, regenerujący krem do rąk


7. Himalaya pobudzający krem na dzień, chroni przed UV
8. Jantar, mgiełka do włosów, nawilżająco-ochronna
9. Garnier mineral Bio 'mleczko kokosowe'

To na tyle! Najbardziej jestem ciekawa kremu Himalaya :)
Dżoana

Coś co kocha kobieta...wyprzedaż biżuteryjna! A jak!


Witajcie! Dzisiaj chcę się pochwalić swoimi biżuteryjnymi łupami! Nie ukrywam jestem baaardzo zadowolona! Odwiedziłam I am gdzie zaskoczyły mnie świetne promocje! Biżuteria za 5 zł, jak tu można nie skorzystać?!


Okulary New Look też z wyprzedaży - 10zł!
I teraz czas na I am - niebieska bransoletka, naszyjnik z uroczą buteleczką z napisem 'once upon a time' i obecnie mój najdziwniejszy naszyjnik - urzekł mnie niesamowicie więc czemu by tu nie kupić, przypomina jakby wodorosty (?), rafa koralowa, kojarzy mi się też z jesienią.. nie ma pojęcia. Pomóżcie co Wam on przypomina? :)


Kokardka na włosy (będzie bardzo ładnie zakrywała wsuwki ale też komponowała się z kokiem), naszyjnik z 'A' (niestety nie było 'J' co by bardziej mi odpowiadało, ale zadowoliłam się literką ze zdrobnienia swojego imienia :)) i tu super okazja! naszyjnik jest srebrny i kosztował 65 zł! a ja go mam za 5 :)) i na koniec kremowy pierścionek róża i kwiatowy szaliczek.

Jak Wam się podobają moje łupy? :)) Buziaki!
Dżoana

Włosowa aktualizacja ulubionych produktów!


Witajcie! Dzisiaj chcę Wam przedstawić produkty do włosów które stosuje ostatnio najczęściej. Są to zdecydowanie moje ulubione produkty i które dobrze się sprawdzają na moich włosach. We włosowej pielęgnacji staram się być systematyczna ale czasem z zabiegania zapominam albo mi się po prostu nie chce. Tak było w przypadku wcierki do włosów Jantar, którą zaniedbałam..dlatego dzisiaj pisząc ten post postanawiam do niej wrócić i być systematyczną! :) A teraz produkty:


1. KTC, Olej palmowy - trzymam go ok. godziny na włosach przed myciem. Włosy są po nim super miękkie nawet bez użycia odżywki. Olej ten jest bardzo uniwersalny, sprawdza się na włosach, twarzy czy też na całym ciele. Bardzo dobrze nawilża.
2. Kallos, nawilżająca odżywka - odżywkę stosuje jak nie mam dużo czasu na zabiegi 'włosowe' i potrzebuje czegoś szybkiego. Odżywka w tym wypadku bardzo dobrze się sprawdza, włosy są miękkie i ładnie pachnące (kosmetycznie).
3. BingoSpa, kuracja do włosów słabych i wypadających z 40 aktywnych składników - kurację dostałam w ramach testów od firmy Bingo i jeszcze testuję ale jak na razie polubiłam się z tą odżywką. Zauważyłam znaczne odżywienie włosów już po pierwszym użyciu, włosy jakby lepiej wyglądały i były zdrowsze. (niedługo dłuższa recenzja)  
4. Vatika, szampon do włosów proteiny jajeczne, do włosów słabych z rozdwajającymi się końcówkami - szamponu używam od chyba miesiąca i jak na razie nie mam zastrzeżeń. Świetnie się pieni, wystarczy mała ilość do umycia całych włosów. 
5. Vatika, krem do stylizacji włosów, kokos, henna i migdał - krem stosuje po umyciu na mokre włosy. Włosy bardzo ładnie się rozczesują i układają, moje loczki po użyciu kremu zdecydowanie lepiej wyglądają. 
6. Alterra, olejek pomarańcza i brzoza - stosuje na noc zamiennie z Amlą, którą lubię bardziej niż Alterrę ale ważne jest urozmaicenie. Dobrze nawilża i poprawia kondycję włosów do tego włosy są pięknie pachnące. 
7. Kallos, crema latte - kocham ją! Jestem jej wierna od kiedy pierwszy raz wpadła w moje ręce. Moje włosy ją kochają, są po niej pięknie pachnące, miękkie, sypkie, nawilżone, zdrowsze no po prostu piękniejsze! Jak dla mnie oh i ah wśród odżywek do włosów!
8. Marion, spray regenerujący włosy, ocet z malin i koktajl owocowy - dobrze rozczesuje włosy, do tego nie zawiera sls, sles i parabenów. Nawilża i wygładza włosy jednocześnie ich nie obciążając. Jedyny minus to zapach - trochę chemiczny i jak dla mnie nie malinowy. 
9. Dabur, Amla olej do włosów - najlepszy olej na świecie! Stosuje głównie na noc albo na kilka godzin przed myciem. Włosy po oleju są piękne! Pełne blasku, miękkie, mocne i zdrowe. Olej świetnie nawilża i odżywia włosy, po oleju dostają jakby nowego życia.
10. Alepp, olej z nasion bawełny - uwielbiam ten produkt! Używam głównie do zabezpieczenia końcówek włosów. Świetnie nawilża, do tego bardzo ładnie nabłyszcza moje pozbawione jakiegokolwiek blasku blond kręcone włosy.

Jestem bardzo ciekawa czy macie mi do polecenia Waszych włosowych ulubieńców. Z wielką chęcią bym wypróbowała coś nowego :) Buziaki!
Dżoana

Znowu palmy na paznokciach :) beach nails!


Witajcie! Podobno pogoda od jutra ma się poprawić i dobrze bo nie lubię zimna :) W związku z tym czas na letni akcent! Pewnie już ostatni bo wakacje dobiegają niestety końca..chociaż ja mam dłuższe wakacje, jak to studenci zaczynam w październiku ale wolny wrzesień to nie to samo :))


Tak wiem, że niedawno wrzuciłam post (klik!) z podobnymi paznokciami ale ten motyw tak bardzo mi się podoba! Bardzo żałuję, że nie zaczęłam robić takich palemek wcześniej, tylko teraz pod koniec wakacji..


Te wykonanie podoba mi się dużo bardziej niż moja poprzednia próba :) są bardziej 'odpicowane' :D


Buziaki!
Dżoana

Porażka, czyli Gorąca kuracja do włosów z olejkami od Marion - migdał i kokos


Witajcie! Dzisiaj recenzja szybkiej, bo jednominutowej gorącej kuracji do włosów z olejkami - migdał i kokos z serii Marion HairTherapy. Firmę Marion lubię, ma w miarę dobry skład, niską cenę, do tego ich kosmetyki różnią się od tych masowych drogeryjnych firm i za to głównie lubię Marion - za ciekawe produkty. Jednak w przypadku tej kuracji przeżyłam ogromne rozczarowanie. 

Od producenta:
Kuracja do włosów o działaniu odżywczym, pielęgnacyjnym oraz pobudzającym ich porost.
Wzbogacona olejkami, ze słodkich migdałów ikokosowym, które sprawiają, że włosy stają się miękkie, wygładzone i lśnią naturalnym blaskiem.
Preparat w połączeniu z wodą wydziela przyjemne ciepło, które wzmacnia działanie aktywnych składników.

Skład: 

Sposób użycia:
Niewielką ilość nanieść na wilgotną dłoń. Rozetrzeć w dłoniach w celu wydzielenia ciepła. Rozprowadzić na umyte, wilgotne włosy, wcierając w skórę głowy, po minucie spłukać.


Moja opinia:
Jedna saszetka wystarcza na jedno użycie. Olejek jest dosyć rzadki więc trzeba uważać, żeby przypadkiem nam nie wylał się z rąk. Aplikacja jak dla mnie bardzo nie wygodna, producent zaleca rozetrzeć olejek w dłoni, jest to dosyć ciężkie bo olejek jest bardzo płynny. Natomiast zapach jest bardzo ładny - kosmetyczny.

Działanie:
To na co najbardziej liczyłam to rozgrzanie..no i fakt rozgrzanie jest ale tylko w chwili rozcierania w dłoniach i w sekundzie gdy rozgrzany olejek w dłoniach trafiał na głowę, potem już nic. 
Włosy po odżywce żadnego szału nie robią, są zwykłe, jak po najzwyklejszej odżywce. Jednak może inny efekt jest po większej ilości saszetek, jednak analizując skład więcej nie kupię tej kuracji..skład jest bardzo kiepski. Oleje na ostatnim miejscu?! Kpina biorąc pod uwagę nazwę - kuracja z olejkami. 

Podsumowując: nie polecam!
Dżoana

BingoSpa - kolagenowe serum do mycia włosów


Witajcie! Ostatnio o kosmetykach BingoSpa na blogach zrobiło się bardzo głośno, głównie dzięki temu, że 90 dziewczyn (w tym ja :D) rzetelnie testuje i ocenia wysłane przez firmę kosmetyki. W związku z tym dzisiaj przygotowałam pierwszą recenzję jednego z kosmetyków jakie dostałam - kolagenowe serum do mycia włosów
Serum to bardzo dobrze poznałam już wcześniej bo kiedyś podczas mojej wizyty w Jaśminie wylądowało w moim koszyku ale z miłą chęcią jeszcze raz je używałam. 


Od producenta:
Rekonstruujące i nawilżające serum do mycia włosów BingoSpa. Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa.
Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa.
Dzięki temu tworzy cieniutki film ochronny na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.

Sposób użycia: nałożyć na wilgotne włosy, masować, dokładnie spłukać, ew. zastosować odżywkę.


Moja opinia:
Na początku myślałam, że serum starczy na jakieś góra 5 myć ponieważ mała buteleczka wygląda niepozornie (150ml), jednak się myliłam! Serum starcza na długo pewnie dlatego, że jest bardzo gęste. Jednak jak dla mnie kosmetyk do mycia włosów powinien być dużo większy. Do tego etykietka bardziej porządna, ponieważ już w pierwszym użyciu przez przypadek ją zmoczyłam i powstały zacieki.

Serum pieni się dobrze, oczyszcza i nie wiem czy to zasługa serum czy odżywki, którą stosuję ale włosy mniej się przetłuszczają. A co do odżywki, to według mnie na moich włosach jest ona konieczna bo serum mimo swojego dobrego działania sprawia, że włosy się plączą i proszą o odżywkę. Jednak dla mnie nie jest to wada bo i tak i tak używałabym odżywki :) 

Podsumowując po 2 buteleczkach serum mogę stwierdzić, że włosy są w o wiele lepszej kondycji niż na początku i to na pewno za sprawą tego serum! Nie puszą się, są bardziej elastyczne i miękkie. 

Oto jak wygląda konsystencja: mlecznobiała i gęsta :) ale ładnie pachnąca! :)

Polecam!
Dżoana

Produkt otrzymałam w ramach współpracy. Jednocześnie oświadczam, że nie wpływa to na moją ocenę. 

Must have - woda termalna Avene!


Witajcie! Dzisiaj recenzja wody termalnej Avene, którą kupiłam głównie z myślą o wakacjach i którą pokochałam i stała się moim prawdziwym must have!

Od producenta:
Woda termalna z Avene w aerozolu to naturalnie kojąca woda dla skóry wrażliwej. Woda ze źródła Avene jest jedyną wodą pobieraną ze źródła w warunkach sterylnych w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym. Dzięki temu, woda termalna z Avene, zachowuje w całości właściwości źródła termalnego: kojące, łagodzące podrażnienia, działające przeciw wolnym rodnikom. Jest on dostępna pod postacią aerozolu, rozpylanego za pomocą azotu, który jest gazem obojętnym dla środowiska naturalnego, niepalnym i nieszkodliwym dla warstwy ozonu. Woda termalna z Avene jest nieodzowna dla wszystkich osób ze skórą wrażliwą. Jest to naturalny produkt, którego wszystkie właściwości zostały zachowane dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii.

Skład: /zawartość pierwiastków mineralnych w mg/l / 
Krzemionka 14 mg/l;
Aniony HCO3- 226,7mg/l, SO42- 13,1mg/l Cl- 5,4 mg/l;
Kationy Ca2+ 42,7 mg/l, Mg2+ 21,2 mg/l, Na+ 4,8 mg/l;
Pierwiastki śladowe B 220 μ g/l, Zn 20 μ g/l, Cu 5 μ g/l, Cd. 2 μ g/l


Do wody dołączona była ulotka o wodzie i o propozycjach stosowania. Oto one:

Moja opinia:
Prawdziwe cudo! Stosuję wodę głównie do twarzy rano i wieczorem ale też zaraz po depilacji bo moja skóra bardzo niedobrze znosi wszelkiego rodzaju zabiegi depilacyjne. Woda doskonale łagodzi skórę po depilacji, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. 
A co do działania na twarzy to woda idealnie likwidowała efekt ściągnięcia skory po umyciu. Odświeża i orzeźwia naszą twarz zwłaszcza z rana kiedy nie do końca wstałyśmy ;) Likwiduje podrażnienia i pomaga szybciej goić się wypryskom.  


Wodę polecam w 100%! Jest to wydatek ok. 30 zł ale można trafić na jakąś promocję w SP, ja kupiłam ja tam za 9 zł przy zakupach za 30 :)
Dżoana

OWL NAILS! Sówki na pazurkach!


Witajcie! Już od dłuższego czasu trwa prawdziwe sowie szaleństwo. Sowy pierścionki, naszyjniki, kolczyki wszędzie sowy :) Bardzo podoba mi się ten motyw i marzy mi się taki pierścionek ale na razie sówki na paznokciach! 


Wyszły trochę smutno, ale trudno. Spróbuję za jakiś czas inne wykonanie :)



Buziaki!
Dżoana

Wizyta w ZOO - zdjęcia! :)


Witajcie! W weekend postanowiliśmy z Tż skorzystać z ładnej pogody i wybraliśmy się do ZOO. Dzień zaliczyliśmy oboje do bardzo udanych. ZOO robi wrażenie, aż wstyd się przyznać mam super dojazd do ZOO a ostatnim razem odwiedziłam je jak byłam mała :) od tego czasu dużo się zmieniło!

like a boss!
upał daje się we znaki nie tylko ludziom :)
moje ulubione zwierzaczki - surykatki! Są urocze i przezabawne :)
dotykam zebrę!! łaał! :DD

Dzisiaj kombinuję nad nowym wzorkiem na pazurkach, efekt zobaczycie pewnie jutro! Buziaki!
Dżoana

BEACH NAILS!! palma, palma i jeszcze raz palma!


Witajcie! Ogarnęła mnie mania paznokciowych wzorków! Nie wyobrażam sobie teraz u siebie zwykle pomalowanych paznokci na jeden kolor. W końcu mam wakacje, trochę wolnego czasu więc można się pobawić w tworzenie czegoś na pazurkach :)

Moje ostatnie "dzieło" to tak jakby plażowe paznokcie a dokładniej palma! Uwielbiam palmy! Nawet z ostatnich wakacji przyjechałam ze średnim kawałkiem liścia palmy, który teraz wisi u mnie na ścianie i bardzo ładnie się prezentuje. 


Uważam, że są super wakacyjne! Do tego mocne neonowe kolory świetnie wyglądają latem zestawione z opalenizną.


Jestem bardzo zadowolona z efektu a pazurki były bardzo łatwe w zrobieniu! Tło to oczywiście ombre, które jest bardzo łatwe w zrobieniu, a palma nawet szybko mi poszła :)


To na tyle! Buziaki!
Dżoana

Nowości, nowości, nowości!!


Witajcie! Dawno nie umieszczałam postów zakupowych ale to dlatego, że naprawdę ostatnio pohamowałam mój zakupoholizm kosmetyczny i kupowałam naprawdę mało więc nie było sensu wrzucać jednej lub dwóch rzeczy :)
Jednak ostatnio skorzystałam z darmowej przesyłki do paczkomatów ze sklepu paatal.pl i zamówiłam co nieco - padło na kosmetyki Dabur.


1. Dabur, Pasta do zębów z Neem bez fluoru. Skusiłam się na nią po tym jak naczytałam się opinii na temat fluoru w pastach do zębów a ta  pasta jest wolna od środków chemicznych, cukru i słodzików.  
2. Dabur, Vatika Egg Protein Szampon do włosów zniszczonych i rozdwajających się. Zawiera extrakty ziołowe: henny, shikakai, zielonych migdałów oraz proteiny jajka i miód. 
3. Dabur, Krem do stylizacji włosów - Kokos, Henna i Migdał


1. Biedronkowy zakup - Bell, Sun Bronzer Powder. Już po pierwszym użyciu jestem nim zachwycona!
2. BingoSpa, maska do twarzy kompleks algowy
3. MIYO, mini drops No 48 nougat
4. Gratis od paatal.pl - Super Action Mascara
5. NYX - kredka - current

Udanego weekendu!
Dżoana

TAG: Moje sekrety, czyli Dżoana się zwierza :)


Dzięki Star Stealing Girl możecie dowiedzieć się więcej na mój temat niż ze zwykłych postów :) Dziękuje za otagowanie!


Zasady tagu:
1. Każda oznaczona osoba musi opowiedzieć 5 faktów o sobie i zamieścić je na na swoim blogu. 

2. Następnie wybierasz przynajmniej 10 nowych osób do tagu.
3. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałeś i napisz kto otagował Ciebie.
4. Nie oznaczaj ponownie osób, które są już oznakowane.
5. Dodaj baner zabawy (wyżej).

Zaczynamy wyznania! 
1. Jako dziecko panicznie bałam się odkurzacza. Kiedy moja mama odkurzała tata musiał zabierać mnie na długie spacery :) bałam się nawet odkurzacza który po prostu sobie leżał w przedpokoju...musiał być po prostu schowany żebym go nie widziała i tyle!
2. Mam ogromnego bzika na punkcie Grecji i zagranicznych podróży.
3. Po obejrzeniu Egzorcyzmów Emily Rose przez jakiś miesiąc bałam się zasnąć i ciągle budziłam się w nocy z myślą, że i mnie teraz coś nawiedzi. Hmmm w sumie do dzisiaj ten film budzi moje przerażenie i strach..
4. Przed pójściem spać zawsze ale to zawsze muszę się upewnić i sama zamknąć drzwi frontowe inaczej leżąc w łóżku będę się obsesyjnie zastanawiać czy aby na pewno są zamknięte.
5. I na koniec coś najbardziej dziwnego - boję się gołębi a raczej tego, że jakimś cudem dotknie mnie swoim skrzydłem..po prostu baaaardzo mnie obrzydzają

Jestem baaardzo dziwna :) no trudno, każdy ma jakieś swoje dziwactwa :) 
A do dalszej zabawy zapraszam wszystkich chętnych!!  
Dżoana

Watermelon nails! Arbuz na pazurkach!


Witajcie! W takie słoneczne dni jak dziś moim ukojeniem są koktajle owocowe i arbuz! Arbuz od zawsze kojarzył mi się z wakacjami a do tego idealnie gasi pragnienie i orzeźwia.
Więc jak mimo mojego uwielbienia dla arbuza nie zrobić go na paznokciach? :)) Przed Wami arbuz!



Wiedziałyście, że arbuz jest baaardzo mało kaloryczny? Zawiera ponad 90% wody! 


To na tyle :) Jestem padnięta po dzisiejszym opalaniu :)
Buziaki
Dżoana