Himalaya - oczyszczająca maska błotna - najlepsza!!!

Dzisiaj przychodzę do Was chora, ponieważ złapało mnie jakieś paskudne przeziębienie. Dobrze, że parę dni temu przygotowałam tą notkę zanim mnie wzięło choróbsko. Będzie to recenzja jednej z moich ulubionych maseczek drogeryjnych. Ulubionych bo skutecznych i ta właśnie taka jest - skuteczna :) Zapraszam na recenzję oczyszczającej maski błotnej Himalaya herbals do cery tłustej.


O masce: Maska wzmacnia i napina skórę, przywracając jej młody wygląd i naturalny koloryt.
Błoto bogate w minerały redukuje nadmiar wydzieliny z gruczołów łojowych, oczyszcza zatkane pory i usuwa zaskórniki. Przywraca skórze elastyczność i odbudowuje jej prawidłową strukturę. Pomaga zredukować drobne skazy i zmarszczki. Ziemia fulerska głęboko oczyszcza skórę i daje uczucie przyjemnego chłodu. Orzech włoski usuwa martwe komórki naskórka. Glina mineralna łagodzi podrażnienia, poprawia mikrokrążenie, sprawia, że skóra jest miękka i elastyczna.

Sposób użycia: Połączyć maskę z wodą, aby otrzymać masę o rzadkiej konsystencji. Nakładać rónomiernie  na umytą twarz i szyję, omijając okolicę oczu. Pozostawić do wyschnięcia na 10-15 minut. Usunąć mokrym wacikiem i umyć twarz letnią wodą. Stosować raz lub 2 razy w tygodniu.

Skład: Mineral Clay 170mg, Fuller‘s Earth (Multan Mitti) 100mg, Exts: Khus-Khus (Vetiveria zizanioiaes) 10 mg, Walnut (Juglans regia) 10mg,.
Other ingrediens: Aqua, Glycerin, Bentonite, Methyl paraben, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Sodium EDTA, Xanthan gum, Sodium lauryl sulphate, Fragrance.




Moja opinia: Jest to moim zdaniem jedna z lepszych jak nie najlepszych drogeryjnych masek. Jest naprawdę skuteczna a jej działanie jest dostrzegalne od zaraz!

Dobrze się rozprowadza, ma jak widzicie na zdjęciu taki piaskowy kolor z małymi drobinkami (jak się domyślam są to drobinki orzecha włoskiego). Po nałożeniu przez ok. 3-4 minuty wyczuwalne jest pieczenie z mrowieniem co może być uciążliwe i nie przyjemne dla niektórych, mnie to nie przeszkadza bo mam wtedy wrażenie że maska zaczyna działać i oczyszczać :)
Po zmyciu buzia jest świeża, ładnie oczyszczona, napięta, gładka i zmatowiona a pory trochę ściągnięte.
Mimo początkowego pieczenia maska nie podrażnia, a raczej rozświetla, nadaje ładnego blasku. Byłam bardzo zdziwiona bo pierwszy raz jak nałożyłam maskę i poczułam pieczenie to wyobraziłam sobie jak masakruje mi twarz i że na pewno będzie przeraźliwie czerwona i podrażniona. Ku mojemu zdziwieniu nic takiego się nie stało! Żadnych oznak podrażnienia czy zaczerwienienia. To pieczenie jest niegroźne a raczej skuteczne!

Wygodne opakowanie czyli tubka to kolejny plusik, o wiele bardziej wygodne niż saszetki. Wydajność też jest dobra, zwłaszcza, że maskę rozrabiamy z odrobiną wody, jednak nie jest to konieczne bo maska sama w sobie ma dobrą konsystencję i niekoniecznie trzeba dodawać wodę.

A oto maska w akcji!


Podsumowując - jak dla mnie rewelacja! Zapewnienia producenta są jak najbardziej słuszne i zgodne z działaniem maski! Cena to ok 15 złotych za 75 ml więc naprawdę warto! Ja maskę kupiłam w Cosmedica Apteka ale widziałam ją też na doz. Himalaya w swojej ofercie ma jeszcze inne maseczki, na które się teraz czaję :)

Udanego weekendu! A ja lecę pod kołderkę się kurować :) i czekać na Ukochanego który śpieszy mi z ratunkiem :)

18 comments

dream7 piątek, 22 lutego, 2013

Ooo bardzo zachęcający opis:) Hmm chyba robi wszystko z cerą czego ja wymagam od maseczek;)

naughtynotnice0 piątek, 22 lutego, 2013

nie widzialam nigdzie jej, ale musze powiedziec, ze efekty, ktore opisalas bardzo mnie zachecaja:)

Ala piątek, 22 lutego, 2013

Efekty o których piszesz kuszą .. Ale bała bym się tego pieczenia ..

fleurr piątek, 22 lutego, 2013

Właśnie ostatnio chciałam sobie jakąś maseczkę kupić, a ta wygląda kusząco

Alicja R. piątek, 22 lutego, 2013

Skusiłaś mnie tą maseczką :) Mam cerę mieszaną i taki kosmetyk mi się przyda :)

Lusia piątek, 22 lutego, 2013

Maseczka w sam raz dla mnie:)

Obserwuję Cię Malinowa Koleżanko i zapraszam również do siebie:) Pozdrawiam.

MilionThoughts94 piątek, 22 lutego, 2013

Coś dla mojej cery, muszę ją wypróbować ;) Kto wie, może to będzie mój ideał ;p

luckywoman piątek, 22 lutego, 2013

Uwielbiam błotne maski! Na pewno sobie taką kupię :)

Mirka C piątek, 22 lutego, 2013

maska super , czuje sie skuszona .

ps: dużo zdrówka kochana

freewolna piątek, 22 lutego, 2013

Współczuję choroby, ale gratuluję dobrego kosmetyku ;D Jak czytałam recenzję, myślałam, że dowalisz ceną, a tu miłe zaskoczenie :D

Ilona piątek, 22 lutego, 2013

zachwycająca:) zaaapraszam Cie na mojego bloga :)

LaNińa piątek, 22 lutego, 2013

cena fajna, efekty też...muszę się za nią rozejrzeć ;)

Nena piątek, 22 lutego, 2013

Uwielbiam tą firmę i tą maskę. Fajna jest też maska z miodlą indyjską :) Muszę zrobić nowe zapasy Himalai, pod koniec roku większość produktów zdenkowałam :(

Reablly sobota, 23 lutego, 2013

nie używałam jeszcze niczego z tej firmy. Maski tej raczej nie wypróbuję bo mam skórę suchą ze skłonnościami do przesuszenia, ale porozglądam się może za innymi wariantami ;)P

Sekrety naszego piękna sobota, 23 lutego, 2013

na pewno jej spróbuję :)

Pola Lola sobota, 23 lutego, 2013

świetne! musze wypróbować :)
zapraszam do siebie

http://forward-pola.blogspot.com/ obserwujemy ?:)

Misz Masz sobota, 23 lutego, 2013

super :) postaram się wypróbować, ponieważ zachęciłaś mnie do kupna :))

Katarzyna Br. sobota, 31 sierpnia, 2013

Doskonała maseczka, zresztą jak wszystkie kosmetyki Himalaya :) Nie używam już innych, włącznie z szamponami i odżywkami do włosów :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!