Pyszny jogurcik i przemyślenia po pierwszym tygodniu ćwiczeń

Mój ulubiony mix! Jogurt naturalny, świeże banany, musli tropikalne i siemię lniane
Na początku bałam się jeść niezmielone nasionka siemia lnianego, niesłusznie bo w połączeniu z musli nie jest wcale wyczuwalne. Tylko trzeba pamiętać, żeby przed, jak i po zjedzeniu nasionek siemia wypić dużo wody, żeby nasionka mogły napęcznieć w żołądku.


A teraz przemyślenia na temat ćwiczeń :) 

Wczoraj podczas ćwiczeń z Mel B, zorientowałam się, że ćwiczenia przychodzą mi z większą łatwością. Wytrzymuje daną serię, a wcześniej musiałam sobie trochę odpocząć, np. jak Mel robiła brzuszki czy deskę. Ppraktycznie przy każdym ćwiczeniu gdzieś w połowie musiałam odsapnąć, teraz nie, można powiedzieć, że dorównuje pomału Mel. Samo załapanie o co chodzi w niektórych ćwiczeniach czasami zajmowało mi sporo czasu. Dopiero po 3 dniach ćwiczeń doszłam wreszcie do tego o co chodzi w 'brzuszkach z boku'.
Co do motywacji, po 4 dniu miałam lekki kryzys i zwątpienie, że mi się nie uda ale pooglądałam zdjęcia dziewczyn z efektami ćwiczeń z Chodakowską i dzięki temu przerobiłam 40 minutowy skalpel. 

Co zauważyłam? Że moim największym problemem jeżeli chodzi o ćwiczenia będzie motywacja, zapewne jak tylko zobaczę delikatne efekty to motywacja będzie większa, ale teraz, na razie muszę się spiąć. 
Zauważyłam też, że ćwiczenia przynoszą mi coraz większą radość. Wcześniej modliłam się panicznie o koniec teraz spokojnie spinam się i stawiam sobie za zadanie wytrzymać i o dziwo sprawia mi ogromną radość zakończenie danej serii i świadomość że wytrwałam.


Co WYCZUŁAM? Ból, pot i zakwasy. Okropne zakwasy.. dalej są ale już przechodzą.


Podsumowując w tym tygodniu przerobiłam:
1 raz skalpel
5 razy ćwiczenia z Mel B (rozgrzewka, pupa i brzuch, w tym 3 razy ćwiczenia na klatkę piersiową i plecy)


Plan na ten tydzień:
Więcej razy robić skalpel!! 


15 comments

fleurr wtorek, 16 kwietnia, 2013

Ja kiedyś codziennie wieczorem jadłam siemię lniane, które rano zalewałam ciepłą wodą :) I było bardzo dobre i jakie zdrowie! :D

moooni-que wtorek, 16 kwietnia, 2013

skalpel to dla mnie rzeźnia :/
jednak ćwiczenia z Mel lubię :-)

Paula wtorek, 16 kwietnia, 2013

wygląda przepysznie ;)

Alyson Monroe wtorek, 16 kwietnia, 2013

Jesz niegotowany len? Czytałam gdzies,że jest to niebezpieczne i trujące z powodu cyjanku,ale nie jestem pewna. Jesli chcesz to poszukam gdzies ten link :)
U mnie motywacja to także największy problem. Przez to odpusciłam sobie cwiczenia na prawie miesiąc, a teraz cwiczę sporadycznie :\
I to tylko dzięki zuzce,bo ona jest najlepsza!:)

Kaja wtorek, 16 kwietnia, 2013

mnie zawsze skutecznie motywuje "motywator treningowy" na fb :)

naughtynotnice0 wtorek, 16 kwietnia, 2013

jak na 1 tydzien to calkiem niezle Ci poszlo!:) ja jem siemie lniane zmiksowane z owocem prawie codziennie wieczorem, ale w ramach zapuszczania paznokci:)

Świat Wery wtorek, 16 kwietnia, 2013

zakwasy to chyba najgorsza rzecz, ale przynajmniej czuć że coś się działo

Nena wtorek, 16 kwietnia, 2013

Ja niestety nie mam miejsca w mieszkaniu na ćwiczenia, ale za to zaczęłam biegać ;)

okiem m-a wtorek, 16 kwietnia, 2013

Przepysznie wygląda taki deser;)oczywiście dietetyczny!
Pozdrawiam;)

Magdalena S-K. wtorek, 16 kwietnia, 2013

Ja może jestem inna, ale lubię mieć zakwasy. Czuję wtedy, że odwaliłam kawał dobrej roboty, jak boli, znaczy że mięśnie ruszyłam ;D

Gonia środa, 17 kwietnia, 2013

Jogurt pyszny :) ale siemienia bym chyba nie przełkneła. Do ćwiczeń rónież muszę się skłonić.

MintElegance środa, 17 kwietnia, 2013

ja też ćwiczę z Mel B, ale całej minuty deski jeszcze nie umiem utrzymać:/:P

Sekrety Naszego Piękna środa, 17 kwietnia, 2013

apetycznie wygląda :)

Misue środa, 17 kwietnia, 2013

mówią : "Trening czyni mistrza" :)
A ten mix wygląda przepysznie!

Misz Masz czwartek, 18 kwietnia, 2013

mmmmm przepysznie wygląda! :))

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!