Akcja Maliny: Kolor drugi - Manhattan quick dry - 25G (dużo zdjęć)



Drugi kolorek w związku z Akcją Kolorowe lato na paznokciach. Ciągle męczę lakiery kupione ostatnio w Rossmannie podczas dni wielkiej 40% promocji, o której oczywiście wszyscy słyszeli bo cała blogsfera aż huczała i była pełna zakupów :) 

Dzisiaj lakier jak w tytule - Quick dry 60 sekund o numerze 25G. Jest to bardzo urocza jasna, kremowa morelka z delikatną domieszką różu. Muszę przyznać, że jak dotąd nie spotkałam jeszcze takiego koloru! Cudeńko!
Co do samej jakości to, dwie warstwy jak w wypadku poprzedniego lakieru który pokazywałam (klik!) nie są wystarczające, kolor nie jest tak intensywny, jednak już zadowalający, niestety mogą pojawiać się delikatne prześwity. Po 3 warstwach kolor staje się bardziej intensywny a co za tym idzie bardziej trochę pomarańczowy. 3 warstwy zapewniają już 10% pokrycie a przy tym pięknie połyskują i przypominają trochę konsystencję żelową.


2 warstwy:



3 warstwy:




Jak dla mnie kolor przepiękny i rzadko spotykany! Szkoda tylko, że potrzeba aż 3 warstw na idealne pokrycie, jednak zaletą jest szybkie schnięcie które obiecuje nam producent i które w rzeczywistości jest dużo szybsze niż w tradycyjnych lakierach - jednak nie jest to 60 sekund a trochę więcej :) 
Cena lakieru to około 11 zł za niestety 7 ml co przy potrzebnych 3 warstwach będzie bardzo nieekonomiczne :) Jednak dla tego kolorku <3 jestem w stanie to przecierpieć. 


Kropsy, czyli mani kiedy brak mi czasu

 

Z braku czasu, (z powodu spraw uczelnianych, życiowych no i nieszczęsnego licencjata) niestety nie mam czasu poświęcić tej (załóżmy)godzinki czy mniej (zwykle wychodzi tyle bo w czasie malowania pazurków zawsze coś robię - oglądam serial czy gadam z kimś na fb lub buszuje po necie :) na malowanie paznokci, a na nich misternych wzorków i wzoreczków. Wtedy stawiam na bardzo proste i szybkie rozwiązanie. Do akcji przystępuje sonda Essence! Jest to niby zwykły mani pomalowany na jeden kolor tylko z kropami a mimo wszystko przyciąga uwagę. 


Malinowa Akcja: - Lakier Manhattan lotus effect 55K

Lakier Manhattan lotus effect - 55K - barbiowy róż dzisiaj specjalnie na rozpoczęcie Akcji Maliny - Kolorowe lato na paznokciach, czyli kobieta zmienną jest.


Wybrałam zdjęcia najbardziej oddające kolor, w rzeczywistości jest on trochę bardziej różowy (na zdjęciach trochę za bardzo wchodzi w fiolet)! Jest to kolor dziecięcego różu, typowy dla lalki Barbie :)



(na tych zdjęciach kolor praktycznie idealny :) uff wyszyło tak jak w rzeczywistości)

Kolor bardzo ładny, aplikacja bardzo wygodna ale niestety dwie warstwy są nie wystarczające. Na zdjęciach widzicie pazurki na których są 3 warstwy lakieru i tym samym pokrycie jest idealne. 2 warstwy powodują, że kolor nie jest jeszcze tak intensywny i niestety są prześwity. Dlatego nie jest to taki intensywny kolor jak obiecuje producent. Co do samej trwałości to tu lakier wypada pozytywnie. Utrzymuje się na łapkach u mnie już 3 dzień i jest w nienaruszonym stanie. 


Lakier kosztuje w 'normalnej' cenie niecałe 14 zł za 11 ml. Biorąc pod uwagę cenę i krycie nie polecam.

 

Orientalnie, czyli złoto na paznokciach z delikatnym wzorkiem!





Złoty lakier, którego użyłam, widoczny na zdjęciach to Golden Rose z serii Selective numerek 51.
Lakier Selective - długotrwała formuła, wysoki połysk. 
2 warstwy zapewniają idealne pokrycie, nie robi smug. Niestety dosyć długo schnie, jednak trwałość zadowalająca - wytrzymuje jakieś 3-4 dni. Cena lakieru to coś ok. 6,90 zł za dosyć spory słoiczek bo ma aż 16 ml. 

(kolor lakieru w słoiczku na tym zdjęciu dosyć przekłamany niestety... ciężko jest uchwycić kolor złotego a do tego w szklanym słoiczku. Słońce i sam aparat robią swoje, jednak kolor lakieru na paznokciach jest dokładnie taki sam jak w rzeczywistości.)

Rossmann - podejście drugie i ostatnie! (3 lakiery Manhattan)


-40% na kolorówkę do której zaliczają się lakiery do paznokci z Rosmannowskich szaf to świetna okazja na uzupełnienie zbiorów lakierowych. Ja się skusiłam na 3 lakiery Manhattan. Numerki jak widać na zdjęciu przybrudzony, delikatny fiolet 51T, barbiowy róż 55K i szybko schnąca morelka 25G
Skusiłam się na nie, bo zwykle nie kupuje lakierów droższych niż 10 zł (chyba że z jakimś efektem, np. piaskowy czy z brokatem), taka moja zasada, a przy Rossmannowskiej promocji wyniosły mnie bardzo tanio, a tym samym nie złamałam mojej zasady dotyczącej nie przekraczania kwoty 10 zł na lakier :)


Podobają Wam się? Ja jestem w nich zakochana! Dzisiaj maluję pazurki na barbiowy róż i we wtorek przy Malinowej Akcji Paznokciowej o której pisałam tu i do której Was gorąco zachęcam! postaram się Wam pokazać jak wygląda :) 

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach! biorę udział i ja! A co!

Witajcie! Dostałam zaproszenie od Zosipw z bloga http://books-nails-happiness.blogspot.com/ (zapraszam serdecznie do odwiedzenia jej bloga!) do bardzo radosnej Akcji Maliny: Kolorowe Lato na paznokciach. W  której będziemy udowadniać, że kobieta zmienną jest :)) 
Oto zasady:

Czas trwania: od 23.maja do 22. czerwca br., czyli do pierwszego dnia lata!



Celem akcji jest:
- zabawa kolorami,
- uśmiech każdego dnia, bo kolorowy świat cieszy!
- potwierdzenie hasła "kobieta zmienną jest",
- wybór Twojego letniego hitu.



Zasady akcji:
1. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu.
2. Zaproś do akcji co najmniej 5 osób.
3. Umieść powyższy baner w bocznym pasku z linkiem do inicjatorki akcji MALINY i dopisz się do listy obserwatorów jej bloga.
4. W czasie trwania akcji co najmniej w każdy WTOREK i PIĄTEK opublikuj post z wybranym przez Ciebie lakierem do paznokci prezentując go KONIECZNIE na własnych paznokciach. Jeden kolor na jeden post! Łącznie każda z nas opublikuje co najmniej 8 postów z 8 kolorami lakierów do paznokci.
Pierwszy KOLOROWY post umieszczamy we wtorek 28. maja, a ostatni w piątek 21. czerwca.
5. W pierwszy dzień lata, czyli dokładnie 22 czerwca wszyscy zamieścimy post podsumowujący akcję dokonując wyboru koloru lakieru, który tego lata będzie królował na naszych paznokciach.



Chodzi głównie o paznokcie pomalowane klasycznie, bez zdobień. :)


Osoby które zapraszam do zabawy:
Wszystkie obserwatorki mojego bloga! W szczególności: Fleurr, Mysza, KosmetyczkęAni, Nenę, Annabellę  Beauty i Dream7



Akcja bardzo przyjemna więc zachęcam do wzięcia udziału :) ja postaram się dać radę a będzie to trudne bo zazwyczaj na moich pazurkach goszczą jakieś wzorki ale postaram się wrzucać dwa razu (we wtorki i piątki jak mówią zasady) pazurki z jednym kolorem :)

Bo trzeba było pójść do Rossmanna na promocję


-40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy! Jak tu nie skorzystać?! Ja się skupiłam głównie na kolorówce bo kremów, toników i innych specyfików do twarzy mam multum. Co kupiłam? BB cream od Rimmel, wiem, że jest dużo przeciwników BB kremów zwłaszcza tych drogeryjnych, jednak ja uważam, że jest to fajny zamiennik dla podkładów na cieplejsze dni. Miałam BB z Maybelline i go uwielbiałam, a, że podkłady Rimmela też lubię skusiłam się na ten BB cream, kosztował mnie niecałe 11 zł. Niestety ma kiepskie opinie, ale zobaczymy :) Do tego słynne nawilżające pomadki Eliksir od Wibo, wybrałam kolorki 4 i 7, zainteresowanie nimi w moim Rossmannie było ogromne, musiałam nawet czekać, żeby się do nich dostać :)) Tusz Lovely, Spectacular Me. Reszta zakupów to; Carmex wiśniowy, był w promocji za niecałe 6 zł, więc jak tu go nie wziąć? Do tego na próbę sięgnęłam po winogronowy witaminowy balsam do ust Laura Conti, też w promocji za niecałe 4 zł, już muszę przyznać, że pięknie pachnie! Oraz lakier Wibo extreme nails numer 2


EfoxCity - współpraca i co wpadło mi w oko? (biżuteria)

Nawiązałam kolejną współprace, tym razem bardziej ubraniowo-biżuteryjna. Mowa o sklepie, który pojawia się coraz częściej na blogach, a mianowicie - efoxcity.com
Jest to oczywiście sklep odzieżowy, gdzie za naprawdę małe pieniądze można kupić tanie ubrania onilne. Możemy znaleźć tam sukienki wieczorowe, ślubne, jak i ubrania na co dzień; jak jeansy, oryginalne t-shirty męskie jak i damskie topy

Ja głównie zauroczyłam się biżuterią, (dostępne są naszyjniki, kolczyki, pierścionki, broszki i bransoletki), która jest wprost przepiękna, a do tego naprawdę w dogodnych cenach!

Kilka zdjęć biżu, która wpadła mi w oko:




(maski mnie zauroczyły! urocze i takie oryginalne!)






Biżuteria jest urocza, a jej ceny wahają się w granicach do ok. 16$, przy czym te 16$ jest głównie za większe efektowniejsze naszyjniki, kolczyki możemy dostać natomiast w granicach do 9$ (a tych po 3-4$ jest od groma!). Od poważnych do śmiesznych baletek czy zwierzaków. Śmieszniejsze dodatki, które zaskoczyły mnie swoim pomysłem wkleiłam niżej:


Ale pomysły! Kto by na to wpadł, żeby stworzyć takie cuda? :)


Po zapoznaniu się z asortymentem sklepu, muszę przyznać, że chciałabym zamieszkać w ich magazynie i wszystko po dotykać i po przymierzać! :) Jestem ogromnie ciekawa jak biżuteria wypada jakościowo. Miałyście może styczność z tym sklepem?


Malina Yves Rocher - mleczko do ciała - les plaisirs nature


O mleczku: Malinowe mleczko do ciała o lekkiej konsystencji, która natychmiast wchłania się, pozostawiając skórę miękką i nawilżoną przez cały dzień.
Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z malin z ekologicznych upraw, masło karite i aloes z ekologicznych upraw, olejek z migdała, gliceryna roślinna.Nie zawiera produktów pochodzenia zwierzęcego. 

Skład: 

Skład na początku bardzo przyjemny i naturalny, niestety później jest już nieco gorzej. Możemy zauważyć trochę parabenów.  


Moja opinia: Mleczko zapakowane w przyjemną dla oka buteleczkę, dobrze się wydobywa chociaż coś czuję, że przy końcu będą problemy z wydobyciem resztek produktu. Konsystencja jak w wypadku mleczka, rzadka, lejąca się coś jak jogurt. Zabarwiona na jaśniutki róż. Dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Nic się nie lepi :) Zapach przyjemny, czuć maliny chociaż dla mnie jest to zapach chemiczny co mnie razi w tym produkcie.
Samo działanie moim nie jest najlepsze, nawilżenie bardzo średnie. W zimę na pewno nie wystarczające chociaż w lato jest to przyjemna alternatywa ze względu na zapach (chociaż chemiczny). 


Podsumowując - średni produkt, opinie co do zapachu są podzielone, chociaż chyba jestem w mniejszości, że zapach nie jest taki rewelacyjny. Dla mnie, jak już wspominałam jest on za bardzo sztuczny. Przy czym działanie tez średnie. Ale opakowanie kusi bo jest śliczne :)) Cena to ok. 20 zł, za 400 ml. ale można kupić mniejsze opakowania 50 ml za ok. 7-8 zł, więc warto wypróbować. Ja się chyba skuszę na kilka mniejszych opakowań i poszukam dla siebie idealnego zapachu - mniej chemicznego. Bo ładne owocowe zapachy są na lato jak znalazł.


Piaskowy lakier Golden Rose - Holiday


Dzisiaj post nie wzorkowy jak to zwykle u mnie jest jeżeli pokazuję Wam pazurki. Chcę Wam pokazać mój nowy nabytek - piaskowy lakier Golden Rose z kolekcji Holiday numer 66.

Jest to kolor typowo letni, pastelowy, trochę ciemniejszy niż na niektórych zdjęciach bo niestety słonce trochę przekłamało kolor. Moim zdaniem jest to typowy łosoś wchodzący w róż, czasem wydaje się nawet neonowy ale to zależy od światła :) Do tego lakier jest matowy z chropowata powierzchnią, która zdaniem producenta ma imitować cukrową posypkę


(to zdjęcie idealnie oddaje kolor)




Musze przyznać, że lakier mnie zachwycił. Efekt jest naprawdę rewelacyjny, jak się opalę kolorek będzie bardzo ładnie kontrastował z opalenizną.
Co do jakości samego lakieru to już jedna warstwa jest prawie zadowalająca, jakbym się dobrze postarała i nałożyła trochę grubszą pierwszą warstwę niż zwykle to mogłaby być wystarczająca. Lakier szybko schnie przy czym podczas schnięcia możemy się wpatrywać i podziwiać jak na paznokciu tworzy się nasza cukrowa posypka :) bardzo fajnie to wygląda, pamiętam tak samo podjarana byłam jak na paznokciu tworzył się popękany lakier :) oj kiedy to było! 

Jedyna wadą jest to, że np. podczas malowania rzęs tuszem albo po prostu w ciągu dnia ubrudzimy łapki i w tą cukierkową posypkę brud włazi bardzo szybko. Wygląda wtedy to dosyć niekorzystnie. Ale szczoteczką da się wyczyścić, jednak na mieście czy gdzieś jak nie ma jak wyczyścić rączek jest to dosyć irytujące i nieładne. 
Kolejnym minusem jest to, że mimo świetnej trwałości (około 5 dni) chropowata piaskowa/cukrowa powierzchnia (jak zwał tak zwał :)) schodzi, tzn. wyciera się i nie wygląda już to najlepiej - u mnie to wycieranie następuje jakoś w około 3 dniu. 


Ale mimo małych wad polecam te lakiery, ja jestem nimi zachwycona! Jest to fajna alternatywa na wakacje jak się znudzą normalne lakiery do paznokci. Ciemniejsze kolory pewnie się nie będą tak brudzić, jak jaśniejsze (w tym mój :) ale to może ja jestem takim brudaskiem :)) że i ten upaćkałam :))

Cena lakieru to około 12 zł za 11 ml. 

Wart uwagi - olej ryżowy od Blisko Natury


O oleju: 
Właściwości:
pobudza skórę do regeneracji
ma działanie przeciwrakowe, obniża poziom cholesterolu
poprawia nastrój
wyjątkowo delikatny i hypoalergiczny
zawiera wysoki filtr UV - stosowany do opalania
doskonały dla sportowców

Olej ryżowy jest produktem otrzymywanym z otrębów ryżowych (Oryza Sativa). Jest on niejako produktem ubocznym pozostałym z przerabiania ziaren ryżu w młynach.
Japonki używają czystego oleju ryżowego do pielęgnacji cery a do maseczek i peelingów stosują otręby ryżowe bogate w olejek. Dzięki temu cieszą się nieskazitelnie gładką cerą, o jednolitej i delikatnej strukturze a mimo to odpornej na czynniki zewnętrzne.

Olej ryżowy zawiera szereg aktywnych biologicznie składników. Najważniejsze to:
gamma oryzanol: silny przeciwutleniacz 
tokotrienole i tokoferole - przeciwulteniacze (wit. E) 
kwasy omega-6 (nawet 33%) 
kwasy  omega-9 
kwas stearynowy 
kwas ferulowy - wyjątkowo korzystny dla zdrowia skóry
 sterole roślinne, które mają kojące właściwości stosowane zewnętrznie a wewnętrznie obniżają cholesterol 
beta-karoten, alfa-karoten, likopen
koenzymy Q10, polifenole i inne oksydazy chroniące przed starzeniem się skóry wywołane przez wolne rodniki 
minerały: wapń, potas, magnez, fosfor, żelazo, cynk, miedź


Moja opinia: Olej zamknięty w wygodnej szklanej buteleczce z wygodnym aplikatorem, który bardzo dobrze dozuje produkt i nie wycieka nic nadprogramowo. Konsystencji chyba nie muszę opisywać olej jak olej :) Za to zapach praktycznie nie wyczuwalny, chociaż jak nałożymy go na twarz to co nieco się wyczuwa ale nie jest to jakiś okropny zapach. Po nałożeniu oleju na twarzy pozostaje lekki film.
Olej stosowałam głównie na twarz ale i na włosy. Na włosy jako nabłyszczacz do końcówek i w tej roli sprawia się znakomicie, można też bardzo ładnie uzyskać efekt plażowych włosów, tzw. beachy waves :) 
Co do stosowania na twarz, to stosowałam olej głównie rano na świeżo umytą buzie. Wybrałam go do porannej pielęgnacji głównie ze względu na jego właściwości ochronne przed czynnikami zewnętrznymi i co najważniejsze do ochrony przed słońcem. 
Olejek na razie nie przyniósł na twarzy jakiś rewelacyjnych efektów, na to jest jeszcze za wcześnie, zobaczymy jak się sprawdzi później, jednak co ważne nie zatyka porów! Nie wysusza twarzy a tego się obawiałam najbardziej, spokojnie można go stosować zamiast kremu. Ja mam zamiar sprawdzić jak się sprawuje do opalania, bo raz że zawiera ochronę przed promieniowaniem a przecież oleje przyśpieszają opalanie. Jestem tego ogromnie ciekawa i oczywiście dam znać!



Cena olejku to groszowe sprawy - ok 8 zł za 50 ml. przy czym olejek jest baaardzo wydajny! Ja swój wygrałam na blogu Śliwki Robaczywki a pochodzi on ze sklepu Blisko Natury.


+ lakier widoczny na paznokciu to Golden Rose kolekcja Holiday numerek 66 :) jutro większa notka na jego temat :)) a to zdjęcie to taka mała zapowiedź :)

Ulubiony egzotyczny deser, czyli Sweet Secret kokosowy mus do ciała


O kokosowym musie: Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o przyjemnej, jedwabistej konsystencji i urzekającym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie olejku kokosowego i mleczka bananowego, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, na długo pozostawiając egzotyczny zapach słodkich owoców. Regularne stosowanie kokosowego musu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża, odżywia i regeneruje skórę, przywracając jej aksamitną gładkość i delikatność, a wydobyta z wnętrza egzotycznych owoców, słodka kompozycja zapachowa zapewnia energię i witalność oraz wprowadza w doskonały nastrój.

Skład: Aqua, Isopropyl Myristate, Cyclomethicone, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate Citrate, Paraffinum Liquidum, Parfum, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Musa Sapienta Friut Extract, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Panthenol, Allantoin, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Edta, Sodium Hydroxide, Limonene, Bha, Eugenol, Alpha Methyl Ionone.


 Moja opinia: Po otwarciu opakowania, typowego dla musów czy maseł w nos uderza nas piękny zapach (dosyć słodki ale nie mdły) banana z domieszką jakby gumy balonowej z dzieciństwa. Kokos jest praktycznie nie wyczuwalny.  
Konsystencja przypominająca gęsty trochę gracki jogurt. Jest zbity ale przy tym tak bardzo miękki, że świetnie się rozprowadza po skórze i nie ma 'tępego' uczucia podczas rozsmarowywania go na ciele. Wchłania się szybko, chociaż na skórze przez pewien czas pozostaje warstewka musu ale jest ona bardzo mało wyczuwalna i szybko znika. 
Co do samego nawilżania, to mnie odpowiada, nie mam problemu z suchą skórą bo kosmetyki Decubal ją odratowały i przywróciły po zimie jej naturalny stan. Nawilżenie jest przeciętne, oczywiście po nałożeniu kremu skóra jest gładka i miękka a przy tym nawilżona, jednak nie jest to długotrwałe uczucie. Żeby skóra była nawilżona mus wypadałoby stosować rano i wieczorem, ja takiego nawyku nie mam bo smaruje się zazwyczaj rano zaraz po myciu. 


Podsumowując - ja jestem na tak! mimo przeciętnego nawilżenia. Dla osób z suchą skórą nie polecam bo nic nie zdziała. Przekonuje mnie zapach (oczywiście to kwestia gustu, natknęłam się w internecie na opinie że zapach jest tragiczny) który dla mnie jest obowiązkowy w smarowidłach do ciała bo to pewnego rodzaju relaks :) a ten jest obłędny i idealny.
Cena to ok. 13 zł za 225 ml.