Przygotowania do świąt, zakupy i dekoracje - zdjęcia z instagrama


Zakupy świąteczne, czyli coś co lubię najbardziej. Bo jak przejść obojętnie koło tych wszystkich, świecących, brokatowych śliczności? Dzisiaj chcę się z Wami podzielić właśnie zakupami świątecznymi oraz dekoracjami, które goszczą u mnie w pokoju i które może Was zainspirują ;) 
1. słynne poszewki na poduszki z Biedronki, których było pełno na Instagramie oraz srebrny łańcuch na choinkę 2. piękny kubek z Empik, który też bije rekordy popularności ;)  3. kolejna poszewka z Biedronki i ozdoby filcowe, reszta zakupów z Reala 4. pojechałam do Jysk kupić poduszkę wyszłam z poduszką i kolejnymi pierdółkami ;)


Na tych zdjęciach widać, że na święta preferuje srebrne dekoracje, nie ważne czy mają brokat czy nie, ważne żeby były srebrne! W ogóle chciałabym mieć pokój w odcieniu właśnie srebrno biało szaro ale niestety meble mam brązowe a są na tyle nowe, że raczej ich nie zmienię...sweterkowa świeca z Ikea także nie jest w tych kolorach, jednak nie psuje to dekoracji a raczej nadaje bardziej świąteczny wygląd.
1. dekoracje z Auchan i świeczniki z Tigera, świeczniki miały zabójczą cenę 3 zł za sztukę! 2. dekoracje 3. ulubione świeczniki i świece 4. diy czyli jak ze słoika zrobić świecznik ;)


1. cyprysik i napis w ramce znaleziony w internecie, czyż nie jest uroczy? 2. najlepszy prezent ever - najbardziej świąteczne kapcie jakie widziałam 3. Rossmann się postarał i teraz w łazience mam uroczego pingwinka 4. malutka porcja pierniczków ;)

Podobały Ci się zdjęcia? Zapraszam do śledzenia mnie na Instagramie od którego się uzależniłam ;) Link

Sweterek na paznokciach


Sweterkowe wzory na paznokciach od zawsze budziły mój zachwyt nad tymi misternymi i pracochłonnymi wzorami. Dzisiaj chcę Wam pokazać moje sweterkowe zdobienie, co prawda gdzieniegdzie widać niepewną rękę ale całość powiem nieskromnie wygląda fantastycznie.

Stemple Born Pretty Store w połączeniu z piaskowcem od Wibo


Kolejny raz w ruch poszły stemple od Born Pretty Store, tym razem trochę bardziej skomplikowany wzór drobnych listków. Napewno bym czegoś tak misternego nie zmalowała sama, więc stemple są tu dużym ułatwieniem. Wzór Egypt Style BORN PRETTY 05. Wzór połączyłam z piaskowym lakierem Granite Satin od Wibo o numerku 1.


Evree, Max Repair - regenerujący balsam do ciała


O balsamie: Regenerujący balsam do ciała do bardzo suchej skóry Stworzony do wymagającej skóry, która ma tendencję do wysuszania, pierzchnięcia
i ściągania. Aktywne składniki pochodzenia naturalnego tworzą jedyną w swoim rodzaju kompozycję, która przywraca skórze elastyczność i ładny wygląd.
Kluczowe składniki:
- olejek arganowy – ujędrnia skórę, przeciwdziała procesom starzenia, wzmacnia
i odżywia naskórek, przywracając zdrowy wygląd,
- ceramidy – odbudowują płaszcz hydro - lipidowy skóry, przyśpieszają regenerację naskórka, ułatwiają nawilżenie skóry,
- roślinne emolienty – doskonale pielęgnują skórę i pozwalają zachować na dłużej odpowiednie nawilżenie,
- kompleks witamin A,E,F – wzmacnia strukturę tkanki łącznej.
Rezultat: od pierwszej chwili po zastosowaniu skóra jest wygładzona, miła w dotyku i zregenerowana. Dodatkowo świeży zapach, który pozostaje na skórze sprawia, że pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejsza.
Po kąpieli lub prysznicu należy równomiernie rozprowadzić po całym ciele. Balsam posiada wydajną formułę – wystarczy zastosować niewielką ilość na każdą część ciała i dokładnie wsmarować.


Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Oil, Urea, Butyrosperumum Parkii Butter, Cetaeryl Alcohol, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-60, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-Iosmethyl Ionone.


Moja opinia: Markę Evree zawsze omijałam w sklepach szerokim łukiem. Nie wiadomo z jakich powodów zrodziło mi się przekonanie, że mają kiepskie kosmetyki, jednak zaproponowano mi współpracę i otrzymałam ten oto produkt wraz z kremem do rąk tej samej serii. Jakie było moje zdziwienie gdy pierwszy raz zastosowałam ten balsam! Ale po kolei ;)
Balsam zamknięty w porządnym opakowaniu, jednak dosyć niestabilnym, często mi się wywraca i spada z półki robiąc hałas i wywołując zaniepokojenie domowników ;) Ciężko też wydobyć balsam gdy jest go mniej niż połowa, trzeba się mocno napracować przy ciśnięciu opakowania, jednak postawienie balsamu do góry nogami załatwia sprawę. Balsam ma pół gęstą konsystencję, która bardzo dobrze i szybko się rozprowadza po skórze, wchłania się dosyć szybko, jednak przy większej ilości produktu lekko bieli. Pozostawia na skórze delikatny ochronny film, co mi się podoba zwłaszcza na zimę, gdy skóra potrzebuje większej ochrony i regeneracji.
Samo działanie produktu jest rewelacyjne! Świetnie odżywia suchą skórę, nawet moje suche łokcie z którymi mam często problem. Jednak ja polubiłam go głownie ze względu na jego świetnie działanie po depilacji. Świetnie łagodzi podrażnioną skórę, nie szczypie, nie piecze, nie wyskakują też żadne czerwone kropeczki, nie ma także żadnych zaczerwienionych miejsc. Rewelacja! Skóra jest gładka, nawilżona i jędrna.


Polecam ten balsam z całego serca, kosztuje około 19 zł, jednak możemy do dostać na promocji za około 12 zł za aż 400 ml. Więc wydaje mi się, że cena bardzo rozsądna w stosunku do pojemności i działania. Ja napewno kupię go ponownie, chociaż mam teraz ochotę wypróbować inne balsamy do ciała tej marki.

Stemple od Born Pretty Store na lakierze Wibo



Wraz z kolejną współpracą z Born Pretty Store, postanowiłam wypróbować, po raz pierwszy stemple do paznokci. W związku z tym wybrałam dwie ładne płytki z dużą ilością wzorów i z niecierpliwością czekałam na przesyłkę, pełna obaw czy cokolwiek z tego wyjdzie i czy dam rade odbić cokolwiek na moich paznokciach. Efekt mnie zaskoczył, wszystko poszło gładko i szybko, płytka jest naprawdę porządnie zrobiona i łatwo się odbija na stempelku. Oto efekt przy użyciu tej płytki: BORN PRETTY 05 o nazwie Egypt Style na lakierze Wibo Extreme Nails o numerku 537.


Jeleń i ćwieki z Born Pretty Store


Witajcie w grudniu! Dzisiaj mam dla Was jelenia! Uwielbiam ten motyw, jednak jak dla mnie nie jest to tylko motyw, który kojarzy mi się ze świętami i trochę dziwie się, że jak pojawiły się dekoracje świąteczne to wraz z nimi coraz więcej jelonków. Pełno ich teraz w sklepach łośków, głów jeleni, całych jeleni, no po prostu zatrzęsienie! Nawet w biedronce w asortymencie pojawiły się podszewki z jeleniami! Oczywiście są moje ;) 


 Jak Wam się podoba mój jelonek? Oprócz jelonka, którego zmalowałam sama, na paznokciu mam ćwieki z Born Pretty Store. Ćwieki są malutkie, nie odpadają, nosiłam te paznokcie przez jakieś 5 dni i żaden nie odpadł, jedyne zastrzeżenie co do ćwieków jest takie, że złotko się ściera (a pokryłam je top coatem) i pozostaje biały ćwiek. Wygląda to dosyć dziwnie jak reszta ćwieków jest złota a z jednego zejdzie pokrycie. Ćwieki możecie znaleźć tu.


Panterka na fioletowej wariacji ;)


Dzisiaj chcę Wam pokazać trochę inną niż zwykle się spotyka wersję panterkowego motywu. Inny bo raz, że nie pokrywa całej płytki paznokcia, dwa, że jest na dosyć zwariowanym fioletowym tle. Tło to po prostu niechlujnie pomazane pędzelkiem od lakieru do paznokci paznokcie w dwóch odcieniach fioletu. Całość według mnie wygląda efektownie mimo swojej prostoty ;)


Halloween nails w akcji czyli pajęcze sieci


Kolejny halloweenowy mani tym razem w roli głównej mamy pajęczyny i pająki na essiakowym nudziaku o uroczej nazwie lady like. Szarym lakierem próbowałam zrobić niby kurz, żeby bardziej pasowało do pajęczych motywów. Same oceńcie jak wyszło ;)


Halloween nails - mroczny las


Halloween tuż tuż dlatego w tym tygodniu przygotowałam dla Was stylizację paznokciową na tę okazje. Dzisiaj chcę Was zaprosić do mojego mrocznego i tajemniczego lasu ;)
Niestety musiałam użyć czarny lakier leather od Wibo z powodu braku innego czarnego koloru, a ten nieszczęsny lakier, bardzo przypomina efekt piasku na paznokciach w połączeniu z odciśniętą pościelą albo ręcznikiem. Co trochę psuje tą stylizację ale już trudno. Swoją drogą jak kupowałam ten lakier i przeczytałam, że ma imitować skórę to liczyłam na zupełnie coś innego a nie na piasek w połączeniu z odciskiem ;).