Soczysta malina, czyli masełko do ust Bielendy


Jakiś czas temu, dosyć spory czas temu :) na rynek weszła kolejna propozycja mazideł pielęgnacyjnych do ust, tym razem od Bielendy. Mamy do wyboru albo masełko albo balsam w trzech wersjach zapachowych; malina, brzoskwinia i wiśnia. 
Jako maniaczka wszelkiego rodzaju smarowideł do ust nie mogłam przejść obojętnie obok różowego masełka, niestety po kilku stosowaniach schowałam go na dno kosmetycznej szafy z wielkim rozczarowaniem i dopiero teraz wzięłam się za recenzję tego produktu. 



Od producenta: Masełko do ust Bielendy skutecznie pielęgnuje i regeneruje delikatny naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości. Zawartość intensywnie regenerujących i odżywczych składników jak: masło karite, masło kakaowe i wit. E, sprawia, że skóra ust szybko się odnowi, odzyska miękkość i zdrowy wygląd.

Skład i dalszy opis:


Moja opinia: Masełko zapakowane w typowy pojemniczku dla tego typu smarowideł do ust, łatwo się otwiera i aplikuje palcem. Pierwsze co od razu 'rzuciło mi się po oczach' zaraz po zapachu to konsystencja; bardzo rzadka, leista i tłusta, bardzo nieprzyjemna w niczym nie przypominająca masła jakie obiecuje nam producent. 'Masełko' Bielendy bardziej przypomina rzadką wazelinę, taką np. nagrzaną słońcem, bo sama wazelina Ziaji w normalnych warunkach już ma lepszą konsystencję niż to masełko. Zapach jak dla mnie sztuczny i drażniący na dłuższą metę. 
Po nałożeniu masełka na usta odczuwa się faktycznie tłusta warstwę i że coś na nich jest, suche skórki też przestają być wyczuwalne, jednak po dosłownie chwili masełko zaczyna znikać z ust, robi się bardziej rzadkie i zaczynają być wyczuwalne suche skórki i to dosłownie po chwili od nałożenia! Jak dla mnie masełko nie robi nic szczególnego na naszych ustach po za szybkim znikaniem i drażniącym w przypadku maliny zapachu, który jest dosyć długo wyczuwalny mimo znikania samego masła z ust. 



Przy zakupie byłam pewna, że masełko będzie konsystencją przypominać to od Nivea z tym, że różnicą będzie pewnie zapach i to, że miało barwić delikatnie usta...niestety tu także się zawiodłam. Barwienie ust jest praktycznie niezauważane. Jednak mimo to trzeba uważać bo przy nakładaniu i rozsmarowywaniu można zabarwić sobie skórę wokół ust co nie wygląda zbytnio estetycznie. A masełko bardziej jest widoczne niestety na skórze niż na ustach

Podsumowując zawód za 8 zł.  

19 comments

dziamalena. środa, 19 lutego, 2014

szkoda, że to masełko jest takie kiepskie, uwielbiam maliny i w innym przypadku z chęcią bym je przygarnęła ;/

Różowa Klara środa, 19 lutego, 2014

A wygląda świetnie :|

Aleksandreta K. środa, 19 lutego, 2014

Ja zawsze łaszczę się na tego typu nowości, więc dzięki za recenzję ;)

Anna Bielaszewska środa, 19 lutego, 2014

No na masło to ono nie wygląda

Ewulette środa, 19 lutego, 2014

ale ma kolorek piekny to masełko ;)

Ala środa, 19 lutego, 2014

oj ;/ szkoda że się nie sprawdziło

Besi Ttelse środa, 19 lutego, 2014

Szkoda, że kiepskie, bo opakowanie ma prześliczne i z przyjemnością trzymałabym takie cudo w swojej kosmetyczce :)

Lucy Lu środa, 19 lutego, 2014

A mnie to masełko bardzo przypadło do gustu :)

Paulla0406 środa, 19 lutego, 2014

Duuuuużo gorszy od nivea!

Aleksandra Anna środa, 19 lutego, 2014

bardzo lubie jak kosmetyk jest malinowy a ten do tego ma ładny kolor :)

...SZKATUŁKA... środa, 19 lutego, 2014

A tak bardzo chciałam je kupić - widzę,że dobrze zrobiłam - powstrzymując się.

Patrycja Doruch środa, 19 lutego, 2014

szkoda, opakowanie bardzo ładne. chyba jednak zostanę przy moim waniliowym z nivea w takim razie...

Monika Kosmetyka środa, 19 lutego, 2014

Szkoda, żę się okazało takie a nie lepsze:(

swiat martity środa, 19 lutego, 2014

Ładne opakowanie ale jak widać wygląd to nie wszystko...szkoda:/

Nena środa, 19 lutego, 2014

Wolę masełka Nivei ;)

Wera środa, 19 lutego, 2014

moje usta barwi i to delikatnie

Magdalena B czwartek, 20 lutego, 2014

Mam brzoskwinkę i bardzo ją lubię :)

Katarzyna kobieceszufladki czwartek, 20 lutego, 2014

Mam masełko wiśniowe i nie jestem z niego zadowolona, moim zdaniem wcale nie pielęgnuje.

KA-EM Make up wtorek, 25 lutego, 2014

Oj, szkoda, bo wygląda uroczo.

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!