BingoSpa maska błotna do twarzy


Od producenta: Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków.
Zawiera mineralne składniki aktywne:
10% naturalne błoto z Morza Martwego 
5% biała glinka (kaolin)
5% tlenek cynku 
0,2 % olejek miętowy  


Działanie maski błotnej BingoSpa z kaolinem, tlenkiem cynku i olejkiem miętowym
Tłusta, z rozszerzonymi porami cera, mająca skłonność do zanieczyszczeń i wągrów, dzięki adsorpcyjnemu działaniu błota  jest wygładzona i oczyszczona. Biała glinka  - delikatnie oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka i lekko zwęża pory, nie wysuszając przy tym skóry, poza tym działa łagodząco, wygładzająco i mineralizująco oraz poprawia koloryt skóry. Bogata w minerały: krzem (największe ilości), glin, żelazo, potas, sód, magnez, wapń. Tlenek cynku wspomaga metabolizm kolagenu, odpowiada za wzrost włosów, paznokci, regenerację tkanek, wzmacnia układ odpornościowy, jest także silnym antyoksydantem. Uczestniczy w wytwarzaniu prostaglandyn regulujących m.in. funkcje wydzielnicze skóry, a zatem jest także odpowiedzialny za ilość wytwarzanego sebum.

Skład:

Naturalne składniki mineralne zawarte w błocie z Morza Martwego wspomagają terapię trądziku, wyprysków i łojotoku - oczyszczają skórę, absorbują nadmiar sebum, zawężają pory, łagodzą podrażnienia; pozostawiają skórę miękką, gładką i zrelaksowaną.
Dzięki tym cudownym składnikom maska błotna BingoSpa  oczyszcza skórę z nagromadzonego sebum, przywraca jej naturalne pH, ściąga nadmiernie rozszerzone pory, łagodzi stany zapalne, zmniejsza skłonność skóry do powstawania zaskórników.
Sposób użycia: nakładać maskę BingoSpa cienkimi warstwami, masować twarz omijając okolice oczu. Pozostawić na skórze przez 10-15 minut, następnie umyć twarz ciepłą wodą.


Moja opinia: Maska zamknięta jest w plastikowe pudełeczko z nakrętką o pojemności 150g, niestety etykieta produktu jest papierowa przez co może się zamoczyć i wygląda to tak nieestetycznie jak u mnie na zdjęciach, za co przepraszam. Po otwarciu możemy wyczuć mocny i intensywny zapach typowego błotka. Producent wspomina coś o zapachu mięty niestety ja jego kompletnie nie czuje, widocznie ziemisty zapach błotka go przyćmił. Konsystencja maski jest gęsta, nie spływa z palców podczas nakładania, ani z twarzy.
Czytałam na forum, że u sporej większości dziewczyn maska mocno piecze, podrażnia i wysusza. Zdziwiło mnie to bardzo, bo ja nic takiego nie zaobserwowałam, maska ani trochę mnie nie piecze, no może na początku jakoś lekko. Możliwe, że trzeba przyzwyczaić twarz do tej maski, podobnie jak w wypadku maski BingoSpa Radual+, albo po prostu odpuścić ją sobie przy delikatnej i wrażliwej skórze. 
Samo działanie maski mnie zadowoliło, na tyle, że pewnie znowu po nią sięgnę. Wspaniale oczyszcza twarz, twarz jest świeża, promienna i rozjaśniona do tego mięciutka. Rewelacja. Wypróbowałam ją także punktowo na niespodzianki, które zaatakowały mnie w poprzednim miesiącu ze zdwojoną siłą niż dotychczas i dzięki masce wypryski zgoiły się dużo szybciej.


Cena maski, za 150g to około 12 zł. Więcej informacji o masce znajdziecie tu - klik (tu też możecie ją zamówić, ale słyszałam, że można dostać ja tez w Auchanie).

5 comments

Marilyn niedziela, 11 stycznia, 2015

Nie przepadam jakoś za marką Bingo Spa ;)

*Nataleczka* niedziela, 11 stycznia, 2015

Ciekawi mnie ta maska.

Katarzyna kobieceszufladki niedziela, 11 stycznia, 2015

Bingo Spa lubię, tej maski nie miałam ale inne sprawdzają się u mnie całkiem dobrze.

Donnalavita poniedziałek, 12 stycznia, 2015

U mnie też się sprawdziła, lubię ją :)

ula ulencja wtorek, 13 stycznia, 2015

tak - też ją bardzo lubię. Jedna z lepszych oczyszczających maseczek jakie znam. I do tego naprawdę wydajna :D

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, to bardzo dużo dla mnie znaczy!
Na pytania odpowiadam pod komentarzem.
Reklamy blogów oraz chamskie komentarze będą usuwane!!